63 dni najważniejsze wydarzenia 1 VIII 1944 wtorek rozpoczęcie powstania w Warszawie
komendant Okręgu Warszawskiego AK wyznaczył na godz. 17 O godzinie 17 Praga została całkowicie odcięta od lewobrzeżnej Warszawy. AK-owskie załogi: Żoliborza, Ochoty, północnego Mokotowa, Sielc i Sadyby opuściły dzielnice częściowo wycofując się do podwarszawskich lasów. Pułk "Baszta" utrzymał teren południowego Mokotowa, po kilku dniach poszerzając stan posiadania. Na Ochocie pozostały jedynie oddziały por. "Gustawa" i ppor. "Stacha", na Żoliborzu odział rtm. "Żmii". Na Woli kompania Kedywu Okręgu "Kolegium A" ppor. "Stasinka" zdobyła wielkie magazyny żywności i mundurów Waffen-SS przy ul. Stawki 4 [magazyny firmy "Bacutil]. W magazynach zdobyto znaczne ilości "panterek", w które umundurowało się zgrupowanie "Radosław". W pierwszym szturmie o godzinie "W" według ocen historyków wzięło udział od 1500 do 3500 żołnierzy [z 45.000 żołnierzy warszawskiej AK tylko tylu było uzbrojonych]. Tym 70 plutonom wyznaczono za zadanie zdobycie około 180 niemieckich obiektów w stolicy. Straty słabo uzbrojonych oddziałów w wyniku pierwszego uderzenia były bardzo wysokie - blisko 2000 zabitych i rannych. Niektóre oddziały AK już 1.VIII.1944 wieczorem praktycznie przestały istnieć... W nocy z Warszawy do okolicznych lasów wyszło około 5000 żołnierzy [Żoliborz, Ochota, Mokotów]. Na wieść o wybuchu w Warszawie powstania, Reichsführer SS Heinrich Himmler nakazał egzekucję więzionego w KL Sachsenhausen byłego Komendanta Głównego AK gen. Stefana "Grota" Roweckiego - okoliczności jego śmierci nie zostały do dziś w pełni wyjaśnione... 2 VIII 1944 środa Zdobycie PWPW na Starym Mieście [ul. Sanguszki 1], które już całkowicie oczyszczono z Niemców. W Śródmieściu, w trzecim szturmie baon "Kiliński" zdobył gmach Poczty Głównej na pl. Napoleona, opanowano Arbeitsamt na pl. Małachowskiego oraz szereg mniejszych obiektów. W czasie walk o Pocztę, przy ul. Boduena 2 zdobyto również niemieckie działo pancerne Jagdpanzer 38(t) "Hetzer", nazwane później "Chwat". Na Mokotowie Niemcy wymordowali ok. 500-600 więźniów w więzieniu przy ul. Rakowieckiej 37 oraz jezuitów z Domu Zakonnego przy ul. Rakowieckiej 61. Wieczorem grupie ok. 240 więźniów udaje się uciec z więzienia przy ul. Rakowieckiej - pomaga przy tym ludność cywilna dostawiając drabiny pod mur więzienny. Potyczka oddziałów z Ochoty pod Pęcicami. Wszystkich wziętych tam do niewoli żołnierzy AK Niemcy mordują. Na Woli w nocy zbudowano szereg barykad zamykających miasto od zachodu. Barykadami przecięto m.in. ul. Wolską, Żytnią, Okopową oraz Górczewską. W rejonie Okopowa-Mireckiego żołnierze baonu "Zośka" zdobywają dwa niemieckie czołgi typu "Panther", z których utworzony zostaje pluton pancerny "Wacek". Batalion "Miotła" zdobywa fabrykę Monopolu Tytoniowego przy ul. Dzielnej. Ulicą Chłodną siedem niemieckich czołgów, pod osłoną grupy spędzonych z okolicznych domów polskich kobiet i dzieci, przybija się przez barykadę w kierunku ul. Towarowej i dalej do al. Jerozolimskich. Było to pierwsze w Powstaniu użycie przez Niemców "żywych tarcz". Po raz drugi powtarzają tą taktykę ok. godz. 14-tej. Tym razem ul. Okopową w kierunku pl. Kercelego pędzono przed czołgami około 50 mężczyzn przywiązanych do drabin. Kolumnie niemieckiej udało się przebicie. Na Powiślu opanowano już cały kompleks Elektrowni Miejskiej, na Czerniakowie oddziały kpt. "Kryski" zdobyły gmach ZUS. Samoloty Luftwaffe zrzucają nad miastem "fałszywkę": apel "Komendanta Głównego Krajowych Sił Zbrojnych - Bora", nakazujący oddziałom polskim zaprzestania walk z oddziałami niemieckimi. Nieudolna akcja została błyskawicznie zdemaskowana... Oddziały Mokotowa i Żoliborza nie zdołały opanować kluczowych pozycji w tych dzielnicach. Wieczorem ppłk. "Żywiciel" wyprowadził większą część swoich oddziałów do Puszczy Kampinoskiej. O świcie 2 VIII żołnierze Grupy "Kampinos" kpt. "Szymona" stoczyli bez powodzenia ponad pięciogodzinną ciężką walkę o lotnisko Bielany. Straty po obu stronach były bardzo wysokie: "Szymon" wycofał się tracąc ponad 30 zabitych i 47 rannych. Tego dnia za Wisłą - ku zaskoczeniu wszystkich - ucichł front... Stalin wydał Rokossowskiemu tajny rozkaz, o powstrzymaniu ofensywy na Warszawę i przejściu Armii Czerwonej do "aktywnej obrony". Walczący ze sobą, dwaj odwieczni wrogowie Polski, skazali miasto na zagładę... 3 VIII 1944 czwartek O świcie Żoliborz został ponownie obsadzony przez oddziały AK ppłk. "Żywiciela". Dzięki zdobyciu Pałacu Blanka pl. Teatralny stał się południową linią obrony staromiejskiej. W Śródmieściu trwa poszerzanie staniu posiadania - oddział ppor. "Zdunina" [oficer saperów 7. pp. AK "Garłuch"] zdobył Dworzec Pocztowy przy Żelaznej róg al. Jerozolimskich. BiP KG AK uruchamia w Śródmieściu sześć patroli megafonowych, nadających audycje informacyjne, wiersze i piosenki. Ok. godz. 11:00 ulicą Marszałkowską w kierunku ul. Złotej jechał niemiecki samochód pancerny ostrzeliwując z broni ręcznej i maszynowej okoliczne domy. Samochód zatrzymał się na wysokości kamienicy Marszałkowska 113. SS-mani [według relacji świadka było to 8 Ukraińców i 1 Niemiec] przeszli na posesję nr 111 i tam na podwórzu rozstrzelali 37 mieszkańców. Po egzekucji usiłowali odjechać, jednak uniemożliwił im to ostrzał powstańczy prowadzony z Hotelu "Metropol". Niemcy bronili się na posesji prawie przez dobę, po czym poddali się. Od rana trwają pierwsze bombardowania Woli. W rejonie ul. Wolskiej żołnierze niemieccy po raz pierwszy zakładają powstańcze opaski, chcąc fortelem opanować domy przy ul. Młynarskiej 12-16. Chroniącą się w piwnicach tych domów ludność cywilną wymordowano przy pomocy granatów. Komenda V Obwodu AK Mokotów z ppłk. "Przegonią" opuściła swoje m.p. przy ul. Chocimskiej i następnej nocy wyszła do lasów podwarszawskich. Na Ochocie nieliczne oddziały AK, te które nie wyszły z miasta, obsadziły kamienice w rejonie ul. Kaliskiej. Tego dnia w Poznaniu odbywa się odprawa prowadzona przez Reichsführera SS Heinricha Himmlera. Na odprawie obecni są m.in. SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth, SS-Standartenführer dr Oskar Dirlewanger i Waffen-Brigadeführer Bronisław Kamiński - późniejsi kaci walczącej Warszawy. Himmler wyznacza im cele: Warszawa ma zostać zrównana z ziemią, każdego jej mieszkańca bez względu na wiek i płeć należy rozstrzelać. Na głównodowodzącego siłami przeciwpowstańczymi wyznaczony zostaje szef Urzędu Reichsführera SS d/s "zwalczania band" SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach. Podporządkowane mu oddziały Wehrmachtu, SS i policji stanowić będą odtąd "Korpsgruppe v.d. Bach". Już wieczorem, na przedmieściu Ochoty, pojawiają się wysłane alarmowo z Częstochowy pierwsze oddziały tzw. "grupy odsieczy" - w tym słynna z okrucieństwa brygada SS-RONA Kamińskiego. 4 VIII 1944 piątek Po południu na Woli mają miejsce dwa naloty wykonane przez 23 samoloty Ju-87 Stuka. Po pierwszym bombardowaniu baon "Miotła", przy wsparciu zdobycznej "Pantery" z plutonu "Wacek" baonu "Zośka", atakuje kompleks budynków obsadzonych przez policję niemiecką, w tym szpital św. Zofii na rogu Żelaznej i Nowolipia. Natarcie w silnym ogniu broni maszynowej załamuje się - wyznaczonych obiektów nie zdobyto. KG AK wydała rozkaz o oszczędzaniu amunicji i przejściu do czynnej obrony. Faktycznie rozkaz ten kończy okres ofensywy. Na Pradze powstańcy powracają do konspiracji. Na Woli i Starówce ma miejsce pierwszy zrzut broni i amunicji dokonany przez samoloty startujące z włoskiej bazy w Brindisi. W Pałacu Blanka ginie żołnierz "Parasola" plut. pchor. "Krzyś" - Krzysztof Kamil Baczyński. Na Mokotowie oddziały pułku AK "Baszta" dokonują licznych wypadów na ul Różanej, w kierunku Madalińskiego, Dworkowej, na tereny po nieparzystej stronie Puławskiej, od Belgijskiej aż po Królikarnię. Również w tej dzielnicy następują kolejne zbrodnie na ludności cywilnej. Na ul. Olesińskiej i w pobliskich blokach Niemcy wymordowali granatami kilkaset osób. Na Wolę i Ochotę przybyły pierwsze pododdziały niemieckiej odsieczy pod dowództwem SS-Gruppenführera Heinza Reinefartha. Po południu rozpoczyna się bezprzykładna rzeź mieszkańców tych dzielnic. Przy ul. Grójeckiej na tzw. "Zieleniaku" Niemcy zakładają obóz przejściowy dla wypędzonej z domów ludności Ochoty. "Zieleniak" przejdzie do historii jako miejsce licznych gwałtów i mordów dokonanych przez żołnierzy brygady SS-RONA. W Śródmieściu ataki Niemców na al. Jerozolimskie, Dworzec Pocztowy i Wojskowy Instytut Geograficzny. Powstańcy zdobyli gimnazjum im. Królowej Jadwigi. Sztab Komendy Okręgu Warszawskiego AK przenosi się z Hotelu "Victoria" do gmachu PKO przy ul. Jasnej 9 róg Świętokrzyskiej. Krwawo odparty kolejny szturm, tym razem 4. kompanii kpt. "Żmudzina" ze zgrupowania mjr "Bartkiewicza" na gmach PAST-y przy ul. Zielnej 37/39. Niemiecka załoga PAST-y trzyma pod ostrzałem duży fragment Śródmieścia, uniemożliwiając swobodne poruszanie się. Wymusza to na ludności i powstańcach zmianę metod komunikacji pieszej. W całym mieście powstają setki przejść wykutych między podwórzami i piwnicami. 5 VIII 1944 sobota Po godz. 1
Na Mokotowie w godzinach rannych popędzono grupę kobiet z domu przy Puławskiej nr 1 jako osłonę czołgów idących z odsieczą załodze tzw. "małej PAST-y" na ul. Piusa XI. Na Ochocie oddziały brygady SS-RONA atakują reduty obronne przy Kaliskiej i Wawelskiej. Równocześnie trwa rzeź mieszkańców tej dzielnicy spędzonych na teren "Zieleniaka". Około godz. 19 Żołnierze zgrupowania "Gurt" zdobyli na kilka godzin wykop kolejowy od Dworca Głównego do ul. Żelaznej i uszkodzili niemiecki pociąg pancerny, który został zmuszony do wycofania się. W akcji tej zdobyto wiele broni i amunicji. Komendant AK wydał wszystkim żołnierzom zakaz używania alkoholu w czasie walki o Stolicę. 6 VIII 1944 niedziela Rozbite oddziały III Obwodu AK [Wola] pod dowództwem kpt. "Hala" wycofały się w rejon Śródmieścia-Północ. Z oddziałów ochotników, których wybuch Powstania zastał w Śródmieściu sformowano dwubatalionowe zgrupowanie "Chrobry II". Brygada RONA pacyfikuje Ochotę i Kolonię Staszica. W Pruszkowie na terenie Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego Niemcy zakładają obóz przejściowy "Durchgangslager 121" [Dulag 121], przez który w okresie dwóch miesięcy przeszło ok. 600.000 mieszkańców wypędzonych ze stolicy [z tego 60.000 wysłano do obozów koncentracyjnych]. Od świtu trwają ciężkie walki na Woli. Grupy bojowe Reinefartha i Dirlewangera ponosząc duże straty przebiły się wzdłuż Chłodnej, Elektoralnej, w kierunku pl. Żelaznej Bramy. Równocześnie "Radosław" odpierał natarcia
608. pułku płk. Schmidta na wolskie cmentarze wyznaniowe. W godzinach popołudniowych czołówki niemieckie
[I/SS-Sonderregiment "Dirlewanger"] dotarły do Hal Mirowskich i przez Ogród
Saski przedarły się w rejon pl. Piłsudskiego [pałace Saski i Brühla] uwalniając gen. Stahela i gubernatora Fischera.
Na czele baonu SS znajdował się Reinefarth, który po rozmowach ze Stahelem,
wieczorem powrócił na Wolę w "pożyczonym" niszczycielu czołgów
"Hetzer".
Nie było to jeszcze trwałe oczyszczenie arterii wolskiej; wieczorem oddziały
AK - po przejściu baonu Dirlewangera - ponownie obsadziły stanowiska, z
których w południe zostały wyparte. Około godz. 15 Przy ul. Świętokrzyskiej rozpoczyna działalność Harcerska Poczta Polowa. Komendantka Okręgowej Składnicy Meldunkowej "S" w al. Jerozolimskich Elżbieta Ostrowska "Ela" przedostaje się kanałami ze Śródmieścia na Mokotów. Jest to początek stałej łączności kanałowej między dzielnicami. Wanda Wasilewska z Moskwy do premiera Rzeczpospolitej Stanisława Mikołajczyka w Londynie: "Panowie są źle poinformowani i to celowo, o tym, co dzieje się w kraju. Pan mówi o walce, która zaczęła się 1 sierpnia w Warszawie. Tu są ludzie, którzy wyszli 4 sierpnia z Warszawy i mówią, że tam był zupełny spokój. Może walki toczyły się wczoraj lub dziś"... 7 VIII 1944 poniedziałek Utworzenie Grupy "Północ" pod komendą ppłk. "Wachnowskiego". Grupa ta obejmuje oddziały Woli [z Kedywem KG AK], Starówki, Żoliborza i Puszczy Kampinoskiej. Powstaje Podobwód "Śródmieście-Południe". Żołnierze 101. kompanii baonu "Bończa" w wypadzie na pl. Zamkowy zdobyli należący do 5. DPanc SS-"Wiking" transporter opancerzony typu Sd.Kfz 251/1. Pojazd nazwany przez nich "Starówka" nie został jednak nigdy wykorzystany bojowo przez oddziały AK.
Na Woli oddziały gen. Reinefartha krwawo wyrąbują trasę w kierunku wschodnim po osi: Chłodna - Ogrodowa - pl. Mirowski - Hale Mirowskie - pl. Żelaznej Bramy [akcja "czyszczenia arterii wschód-zachód"]. Jeden z batalionów Dirlewangera dotarł do Ogrodu Saskiego i siedziby gen. Stahela w Pałacu Saskim. W siedzibie gubernatora odsiecz przyjęto jako wybawienie - załamywał się już opór kompanii żandarmerii i uzbrojonych urzędników. Ludność z zajętych terenów jest mordowana. Na Woli trwają ciężkie walki baonu "Parasol" o utrzymanie Cmentarza Kalwińskiego. Baon "Zośka" prowadzi wymianę ogniową w gruzach dawnego getta osłaniając zgrupowanie Kedywu od wschodu. W Śródmieściu wykonano barykadę w poprzek al. Jerozolimskich z domu nr 22 do domu nr 17. Barykada ta łącząc północną i południową część miasta do końca Powstania będzie jedynym przejściem między tymi dzielnicami. Pierwszą dobę funkcjonuje powołana poprzedniego dnia Harcerska Poczta Polowa. Naczelnik "Szarych Szeregów" por. "Orsza" kierownikiem poczty mianuje hm. "Kuropatwę". Pierwszego dnia młodzi harcerze dostarczyli adresatom ponad 900 listów. 8 VIII 1944 wtorek Nieudany wypad grupy kpt. "Jana", d-cy "Brody 53". Grupa ruszyła z rejonu Cmentarza Żydowskiego na kolejową linię obwodową w celu zniszczenia pociągu pancernego nr 75. Pociąg ten ogniem ciężkiej artylerii ostrzeliwał polskie pozycje na Woli, Starówce i Żoliborzu. W pobliżu kościoła św. Wojciecha na Woli ginie zamordowany przez SS-mana Naczelny Kapelan Armii Krajowej, ks. płk "Budwicz" Tadeusz Jachimowski, zagarnięty przez Niemców 7.VIII.1944 w swoim domu przy ul. Elektoralnej 47. W ataku na niemiecką placówkę w al. Jerozolimskich 25 ginie kpr. "Antek Rozpylacz". Niemcy dokonują kolejnych egzekucji w Halach Mirowskich. Po przełamaniu obrony na ul. Żytniej odrzucony Kedyw KG AK umocnił się w rejonie cmentarzy wolskich i na ul. Okopowej. Kolejne ataki niemieckie na Starówkę - tym razem wyprowadzone równocześnie z trzech kierunków. Niemcy podpalili domy na Krakowskim Przedmieściu od pl. Zamkowego do ul. Karowej. Dowodzenie na Górnym Czerniakowie obejmuje przybyły ze Śródmieścia-Północ dowódca baonu WSOP - kpt. "Kryska".
W budynku PKO przy Świętokrzyskiej uruchomiono powstańczą radiostację "Błyskawica". Stacja do 4.X.1944 nadawać będzie na falach: 32,8 oraz 52,1 metra. 9 VIII 1944 środa Oddziały "Radosława" odrzucone ostatecznie z linii ul. Żytniej w ciężkich walkach utrzymują rejon cmentarzy wyznaniowych, Okopową z fabryką Pfeifera, szkołę i magazyny na Stawkach. Baon "Parasol" przechodzi do odwodu d-cy Grupy "Północ" z nowym m.p. w Pałacu Mostowskich. Stawki w ciężkich bojach przechodzą kilkakrotnie z rąk do rąk. Na Starówce powstrzymane natarcie z kierunku mostu Kierbedzia. Ataki Niemców na pl. Zamkowy, Miodową i Ratusz zostają odparte. W związku z wywalczonym przez grupę Dirlewangera połączeniem z dzielnicą rządową, gubernator Ludwig Fischer mógł wraz ze swoimi urzędnikami opuścić Pałac Brühla. Kolumna samochodów pod osłoną czołgu, kierująca się na pl. Żelaznej Bramy i dalej na Wolę, dostała się pod silny ostrzał powstańców. Dr Fischer odniósł lekką ranę, a wicegubernator Herbert Hummel i jeszcze jedna osoba zginęli. Uruchomienie rozgłośni Polskiego Radia. W nocy oddział por. "Gustawa" przebił się z "Reduty Kaliskiej" [Ochota] do Lasów Chojnowskich. W Śródmieściu obroniona została barykada na ul. Szopena i placówki baonu kpt. "Golskiego" u zbiegu ul. Polnej, 6-go Sierpnia, Śniadeckich i Lwowskiej. Powstańcy zdobyli budynek Dyrekcji Wodociągów i Kanalizacji. Odparto silne natarcia na Elektrownię i podstację Filtrów przy ulicy Lipowej. Na Mokotowie pułk "Baszta" zajmuje obszar ograniczony ulicami: Puławską, Szustra, Alejami Niepodległości i Woronicza. Nocą z 9 na 10 nad Śródmieściem i Mokotowem pojawiają się brytyjskie samoloty. Dokonują udanych zrzutów broni i amunicji. W Śródmieściu-Północ oddział kpt. "Gurta" opanował gmach Wodociągów i Kanalizacji na pl. Starynkiewicza. Zgrupowanie "Chrobry II" zdobywa browary Haberbuscha między Grzybowską a Krochmalną. Z magazynów przejęto duże ilości jęczmienia. Żołdacy z brygady SS-RONA w dalszym ciągu mordują mieszkańców Ochoty przy ul. Kaliskiej. Powstańcy w tej dzielnicy, po opuszczeniu "Reduty Kaliskiej", trzymają jedynie "Redutę Wawelską" - blok domów przy Wawelskiej 60. Wieczorem, po dwóch dniach kopania, obrońcy Reduty mają gotowe przejście do kanałów. Na Woli oddziały "Radosława" mimo kilkunastu ciężkich ataków i bombardowania przez lotnictwo utrzymują linię ul. Okopowej, Cmentarz Żydowski i magazyny na Stawkach. Artyleria pociągu pancernego nęka tereny byłego getta i Stare Miasto. Na Powiślu umacniają się oddziały kpt. "Krybara". Udaje im się odzyskać zajęte przez Niemców placówki na ul. Karowej, a od strony ul. Kopernika obsadzają spalony Pałac Staszica. W Śródmieściu Niemcy ponawiają ataki na Bracką przy al. Jerozolimskich - próby oczyszczenia przez nich arterii przelotowej "wschód-zachód" napotykają na zacięty, skuteczny opór oddziałów AK. Baon "Bełt" wypadem grupy por. "Zycha" zlikwidował niemiecką placówkę w al. Jerozolimskich 25. W akcji zdobyto broń, amunicję i wzięto do niewoli jeńców. Oswobodzono mieszkańców domu stłoczonych w piwnicach. Po południu niemieckie samoloty zrzucają ulotki nawołujące ludność do opuszczenia miasta. 11 VIII 1944 piątek Kedyw KG AK, zagrożony odcięciem od Starego Miasta, w ciężkich walkach przebija się z Woli przez Stawki na Muranów i Starówkę. W szturmie ginie kilkudziesięciu żołnierzy i oficerów, w tym d-ca baonu "Miotła" kpt. "Niebora". Oddział "Reduty Wawelskiej" ostatecznie opuszcza stanowiska i wydostaje się z Ochoty kanałami na Kolonię Staszica [pierwsze w Powstaniu grupowe wykorzystanie kanałów], skąd przedarł się do Śródmieścia-Południe. Na opuszczony przez powstańców teren wchodzą oddziały RONA dokonując rzezi mieszkańców ukrytych w piwnicach. W walkach w rejonie Powązki - ul. Spokojna Niemcy po raz pierwszy wprowadzają nie znaną powstańcom nową broń: zdalnie kierowane lekkie nosiciele ładunków "Goliath". Jeden z "Goliathów" niszczy mur cmentarny, umożliwiając piechocie niemieckiej przeniknięcie na broniony przez żołnierzy baonu "Zośka" teren. Na Starym Mieście od świtu oddziały Reinefartha przeprowadzały koncentryczne natarcia pod osłoną artylerii z pociągu pancernego i z baterii zlokalizowanych na wschodnim brzegu Wisły. Natarcie wspierały ponadto lotnictwo, czołgi, moździerze i pływająca po Wiśle kanonierka. Niemcy uderzyli z pl. Zamkowego na barykady przy Piwnej i Kanonii, z pl. Teatralnego na Ratusz, Daniłowiczowską i Bielańską. Zacięte walki o Bank Polski na Bielańskiej stoczył oddział kpt. "Zdana". Niemcom udało się poprawić swoje stanowiska u zbiegu Miodowej i Senatorskiej oraz na Krakowskim Przedmieściu przy pl. Zamkowym.
Tego dnia ukazał się rozkaz Nr 14 płk. "Montera", w którym uregulowano m.in.
sprawę opasek. Wojskowy Sąd Specjalny wydaje pierwszy wyrok śmierci na żołnierza AK "za rabunek z palących się domów przy ul. Królewskiej 27 i 29". 12 VIII 1944 sobota Od świtu ciężkie walki oddziałów Kedywu KG AK o odzyskanie magazynów na Stawkach. Magazyny przechodzą z rąk do rąk. Poranne ataki na pozycje staromiejskie zostały odparte. O godz. 15:30, po krótkim przygotowaniu artyleryjskim Niemcy rozpoczęli ponowny atak na odcinku Leszna. Piechota wsparta trzema czołgami sforsowała barykady na Lesznie i ul. Przejazd, następnie wdarła się w Rymarską. Kontratak zorganizowany przez dowodzącego tym odcinkiem ppłk. "Kubę", odrzucił Niemców i około godz. 20 Oddziały mjr "Roga" Stanisława Błaszczaka odparły niemieckie ataki na Podwale i barykady na Kanonii, Świętojańskiej i Piwnej. Do Warszawy przybył pierwszy działon uzbrojony w moździerz rakietowy RW 61 kal. 380 mm na podwoziu czołgu "Tiger". Był to fabrycznie nowy egzemplarz działa "Sturmtiger". W rejonie pl. Starynkiewicza i Nowogrodzkiej atakuje przesunięty tu z Ochoty batalion brygady SS-RONA. Po zażartej walce ze zgrupowaniem "Chrobry II" Niemcy zdobywają budynki WIG, Domu Turystycznego, Dyrekcji Wodociągów, Miejskiego Instytutu Higieny przy Nowogrodzkiej oraz drewniane zabudowania Starostwa Miejskiego przy skrzyżowaniu ul. Nowogrodzkiej z ul. Chałubińskiego. W rękach polskich pozostaje Dworzec Pocztowy - jedyna w tym miejscu placówka ryglująca al. Jerozolimskie. Sowiecka agencja TASS ogłosiła komunikat potępiający "lekkomyślną awanturę" w Warszawie, wywołaną przez "bandę zbrodniarzy". 13 VIII 1944 niedziela Kilkanaście samolotów typu "Halifax" dokonało nad Warszawą zrzutów broni i amunicji - jednak tylko część zasobników spadła na tereny polskie. W Parku Skaryszewskim na Pradze rozbija się brytyjski samolot dokonujący zrzutów. Zginęło sześciu członków załogi. Ciężkie walki z brygadą SS-RONA stoczyły oddziały por. "Zdunina" i załoga Dworca Pocztowego. Rejon Chmielnej i Żelaznej pozostał w polskich rękach. Wieczorem wykonano nieudane natarcie na Hale Mirowskie - celem ataku była próba połączenia Śródmieścia-Północ ze Starówką. W kinie "Palladium" przy ul. Złotej odbył się pierwszy pokaz Powstańczej Kroniki Filmowej. 14 VIII 1944 poniedziałek Komendant Główny AK gen. "Bór" wezwał przez radio [!] terenowe oddziały AK do przyjścia Warszawie z pomocą. Niemieckie ataki na Starówkę od Leszna przez Tłomackie w kierunku Bielańskiej. Barykada zamykająca Tłomackie przechodzi z rąk do rąk, ciężkie walki toczą się również w innych rejonach Starówki, m.in. odparto atak na ul. Bugaj, pod Pałacem Blanka zniszczono czołg, drugi spalono u zbiegu Miodowej i Senatorskiej. Pod ogniem niemieckim odbywa się ewakuacja ok. 200 rannych ze Szpitala Maltańskiego przy ul. Senatorskiej. W Śródmieściu skutecznie odparto wszystkie niemieckie natarcia. Żołnierze zgrupowania "Chrobry II" utrzymujący placówki w rejonie ul. Wroniej, Srebrnej i Chmielnej opanowali magazyny żywnościowe firmy "Pluton" przy Ceglanej 8. Odkryto też żywność zmagazynowaną w browarach Haberbuscha. Na ul. Bartoszewicza [Powiśle] powstańcy zdobyli niemiecki transporter opancerzony Sd.Kfz 251/1 należący do 5. pancernego batalionu łączności 5. Pz.Div. SS-"Wiking" [SS-Panzer-Nachrichtenabteilung 5]. W transporterze odkryto 3 karabiny maszynowe i duży zapas amunicji. Cenna zdobycz została przekazana Kolumnie Motorowej por. "Aspiry" - tam wóz wszedł w skład plutonu samochodów pancernych por. "Wydry" pod nazwą "Jaś", zamienioną 23 sierpnia na "Szary Wilk". 15 VIII 1944 wtorek do Warszawy przybywa najcięższy niemiecki moździerz "Karl" kal. 600 mm [amunicja do "Karla" zostaje dowieziona dopiero 18 VIII - po telefonicznej interwencji gen. Guderiana]. Tego dnia przybył także drugi "Sturmtiger". W nocy 14/15 na budynek przy ul. Miodowej 22 spada strącony "Liberator" - samolot dokonujący w nocy zrzutów. Maszyna eksplodując zapala sąsiednie budynki u zbiegu Miodowej z Długą. Ciężkie walki kpt. "Zdana" z baonu "Chrobry I" w obronie Banku Polskiego na Bielańskiej. W Śródmieściu, wsparte bronią pancerną formacje niemieckie i ochotnicze wschodnie atakują na odcinku Towarowa-Grzybowska-Krochmalna. W czasie walk ze zgrupowaniem mjr. "Zagończyka" Niemcy tracą 9 czołgów, samochód pancerny, działo szturmowe i ok. 150 zabitych i rannych. Pozycje na Krochmalnej przechodzą z rąk do rąk. Tego dnia Niemcy wprowadzają do akcji ciężkie wyrzutnie rakietowe "Schwereswurfgestell" ["krowy"], którymi ostrzeliwują pozycje w Śródmieściu. W al. Ujazdowskich 23 oddział AK zdobył budynek Dowódcy SS i Policji na dystrykt warszawski [tzw. "bunkier Kutschery"] obsadzony przez kompanię SA. 16 VIII 1944 środa ataki na północną redutę Starego Miasta - PWPW - obsadzoną przez żołnierzy mjr. "Pełki". Szturmy prowadzone ul. Rybaki i Zakroczymską zostają odparte. Również południowe barykady wychodzące na pl. Zamkowy są celem szturmów oddziałów niemieckich i wschodnich. W południe niemieccy saperzy, prawdopodobnie używając mało znanego dotąd gazu węglowego ["Tajfun - Gerät"], wysadzają w powietrze pięciopiętrową kamienicę przy ul. Przejazd. Była to wysunięta reduta ostro atakowanego odcinka ul. Leszno. Pod gruzami kamienicy zginęło kilkunastu obrońców, między którymi był żołnierz AK, poeta, Tadeusz Gajcy "Topór". W nocy 15/16 VIII na Powązki dotarły oddziały odsieczy z Kampinosu prowadzone przez ppłk. "Victora". Zrezygnowały jednak z natarcia w kierunku Starego Miasta i wycofały się na Żoliborz. Następnego wieczora [16 VIII] spóźnioną próbę połączenia z tymi oddziałami podjęły baony Kedywu: "Czata 49" i "Zośka". Po kilkugodzinnej walce w gruzach getta, wobec braku odzewu z drugiej strony oddziały wycofały się na Starówkę. W natarciu tym poległ d-ca natarcia "Zośki", z-ca Naczelnika Szarych Szeregów hm. kpt. "Piotr Pomian" [Eugeniusz Stasiecki]. Stan liniowy załogi staromiejskiej spadł poniżej 5000 żołnierzy walczących na terenie ok. 10 km². W całym mieście daje się odczuwać brak wody; Niemcy opanowali Stację Filtrów i zablokowali sieć wodociągową. Płk. "Monter" wydaje rozkaz bezwzględnego oszczędzania wody i nakazuje ludności kopanie studni. W dzienniku bojowym 9. Armii zapisano tego dnia znamienne spostrzeżenie: "Wbrew przewidywaniom, nieprzyjaciel zaprzestał na całym froncie 9. Armii działań zaczepnych". Rosjanie zrezygnowali ze szturmu na Warszawę... 17 VIII 1944 czwartek Niemcy zgodnie z planem von dem Bacha nadal atakują Stare Miasto. Pozostałe dzielnice są jedynie izolowanymi kotłami, w których toczą się lokalne walki pozycyjne. Główny niemiecki wysiłek koncentruje się na zniszczeniu kotła staromiejskiego. Ponawiane są wielokrotne ataki na barykady zamykające pl. Zamkowy, Podwale, Piwną i Miodową, od północy atakowany jest Muranów obsadzony przez oddziały ppłk. "Leśnika" i "Czatę 49". Ze wschodu atakowane są pozycje na Rybakach, z zachodu Niemcy wyprowadzają uderzenie przez gruzy getta na pozycje "Brody 53". Z Ogrodu Saskiego po południu wychodzą natarcia czołgów i piechoty na ul. Królewską oraz wylot Marszałkowskiej - natarcia te pomyślnie odparto. Na Powiślu, w pobliżu szpitala Czerwonego Krzyża zginął pierwszy listonosz Harcerskiej Poczty Polowej - druh "Banan" [Zbigniew Banasik]. Na Żoliborzu odparto atak z gmachu Instytutu Chemicznego w kierunku pl. Henkla. W czasie nalotu, przed swoim domem przy ul. Złotej, na atak serca umiera popularny przedwojenny aktor filmowy i teatralny Franciszek Brodniewicz. ["Aktorzy w Powstaniu" >>>] 18 VIII 1944 piątek od rana silne bombardowanie Starówki. Na sam budynek Banku Polskiego spada 10 bomb. Zbombardowano także PWPW, domy na Podwalu, Piwnej i Świętojerskiej. W rejonie Katedry św. Jana trwają ostre starcia - dochodzi do walki wręcz. Niemcy zajmują Zamek Królewski stanowiący do tej pory "ziemię niczyją". W Śródmieściu oddział kpt. "Hala" odbiera utracone poprzedniego dnia koszary policji przy ul. Ciepłej 13 róg Grzybowskiej. Zdobywa też magazyny z żywnością firmy "Pluton". Mokotowskie oddziały pułku AK "Baszta" i grupy artyleryjskiej "Granat" zajęły Sielce oraz Sadybę, pod Wilanowem doszło do bitwy pomiędzy grupą ppłk. "Grzymały" a Niemcami - część oddziałów AK dotarła na Sadybę. W godzinach popołudniowych do polskich stanowisk przy Ogrodzie Saskim podeszli niemieccy parlamentariusze z białą flagą. Przekazali pismo von dem Bacha do "Komendanta polskich powstańców". W liście tym dowodzący siłami niemieckimi składał propozycję kapitulacji AK. Propozycję tę gen. "Bór" nakazał pozostawić bez odpowiedzi. 19 VIII 1944 sobota grupa Reinefartha przystępuje do generalnego szturmu na Stare Miasto, do akcji wchodzi 10 batalionów piechoty i 2 szturmowe bataliony saperów wsparte dużą ilością najcięższego sprzętu. Do walki włączono również 75. szkolny pociąg pancerny strzelający z linii kolei obwodowej i z Dworca Gdańskiego oraz pływającą po Wiśle kanonierkę. Mimo tej potężnej siły ognia powstańcom udaje się odeprzeć ataki na wszystkich kierunkach. W Śródmieściu-Południe po całodziennych walkach, powstańcy opuścili gmach Politechniki Warszawskiej. Dowódca Grupy "Kampinos" mjr. "Okoń" z liczącą ok. 750 żołnierzy grupą odsieczy, dotarł z Kampinosu na Żoliborz.
Ciężkie straty na południu miasta ponoszą idące z odsieczą przez Wilanów w kierunku Sadyby oddziały AK z Lasów Kabackich. W czasie szturmu na silnie obsadzony Park Wilanowski zginął m.in. płk. "Grzymała". Ostatecznie kompania "Krawiec" i oddział por. "Gustawa" [poprzednio obrońca Ochoty], a także oddziały baonu kpt. "Korwina" - razem ok. 370 dobrze [jak na warunki powstańcze] uzbrojonych żołnierzy, dotarły pomyślnie na Sadybę, gdzie poległ kpt. "Korwin".
Dowództwo po nim na Sadybie objął rtm. "Garda", który przybyłe oddziały przeformował w baon AK "Ryś". trwa rozpoczęte poprzedniego dnia natarcie niemieckie na Starówkę. Po zniszczeniu "Goliatem" ściany Pałacu Mostowskich i po wielogodzinnej walce wewnątrz, powstańcy są zmuszeni do opuszczenia Pałacu. Mimo niezmiernie trudnej sytuacji na Muranowie ["Leśnik"] i w szpitalu Jana Bożego ["Broda 53"] zdołano utrzymać stan posiadania. Pewnym sukcesem zakończyła się akcja niemiecka przeprowadzona z Tłomackiego w kierunku Bielańskiej. Piechocie niemieckiej udało się wedrzeć do północnej części Banku Polskiego. Wkrótce po zajęciu budynków Niemcy podpalili Bank i sąsiadujące z nim budynki. Od godz. 3 Zdobycie PAST-y było największym sukcesem taktycznym w drugiej połowie sierpnia. przed świtem natarcie Grupy "Kampinos" mjr. "Okonia" [ok. 700 żołnierzy] i oddziałów żoliborskich na Dworzec Gdański, krwawo odparte przez niemieckie oddziały odgradzające i pociąg pancerny nr 75. Na Starówce podjęto udaną próbę odzyskania terenów utraconych poprzedniego dnia: baon "Gozdawa" wyparł Niemców z prawego skrzydła Banku Polskiego przy Bielańskiej, wysadzając w powietrze liczący ok. 50 ludzi wrogi oddział. Z płonącego na Długiej Arsenału wycofuje się oddział kpt. "Konara". Żołnierze i ewakuowana ludność cywilna chronią się w Pasażu Simonsa na rogu Długiej i Nalewek. W ruinach Arsenału pozostaje jedynie kompania baonu "Chrobry I". Po trwającej od 30 lipca 1944 ewakuacji i częściowej likwidacji więźniów, Niemcy wysadzili w powietrze "Pawiak" [ul. Dzielna 24-26 / ul. Pawia 21-23] wraz z przyległymi obiektami, zacierając tym samym ślady blisko 5-letnich zbrodni. Grenadierzy pancerni 5. DPanc SS-"Wiking", z terenu Zamku Królewskiego atakują barykady na Świętojańskiej i Kanonii. Walki przenoszą się do Katedry, która pod koniec dnia nadal jest w polskich rękach. W Śródmieściu-Północ na odcinku grupy "Chrobry II" utrzymano ważną placówkę w magazynach Hartwiga przy ul. Towarowej oraz barykady zamykające wyloty Srebrnej i Twardej atakowane przez baon z brygady SS-RONA. ok. 2 W nocy z 22/23 VIII przystąpiono do próby opanowania tzw. "małej PASTY" na ul. Piusa XI nr 19. W północnej części Śródmieścia oddziały AK odparły ataki niemieckie na fabrykę Bormanna przy Srebrnej, oraz próby wdarcia się z pl. Małachowskiego w zabarykadowane wyloty ul. Traugutta i Mazowieckiej. To szczególny dzień w historii Powstania Warszawskiego. Oddziały AK, które praktycznie od dwóch tygodni prowadziły jedynie działania obronne - pokazały "lwi pazur". Zaatakowano trzy ważne obiekty wroga; "bolesne ciernie", których nie zdołano zlikwidować 1 sierpnia. W tych trzech akcjach Niemcy stracili 83 zabitych i rannych oraz 158 żołnierzy i policjantów wziętych do niewoli. Dwa obiekty zdobyto, trzeci obronił się... Od rana trwa zacięta obrona Starówki. Obsłudze powstańczego ckm z Reduty "Kanoniczki" [pchor. Jerzy Ciszewski "Metz", "Motz"(?) i strzelec "Wiesław" - wg innych źródeł ppor. Jan Korzybski "Irma"] udaje się zestrzelić niemiecki bombowiec Ju-87 "Stuka". Samolot należący do niemieckiego oddziału 2.I/SG2 spadł na ul. Hipoteczną zapalając składy Spiessa - dwuosobowa załoga zginęła [pilot: Oberfahnich Edwin Zipfer, radiooperator-strzelec pokładowy: Gefreiter Alois Oberlaber]. Było to jedyne w całym powstaniu zestrzelenie niemieckiego samolotu nad Warszawą. W związku z brakiem amunicji obowiązywał zakaz strzelania do niszczących Warszawę maszyn Luftwaffe. Jednak dwóch powstańców nerwowo nie wytrzymało. Otrzymali nagany i... KW. Na pozostałych odcinkach staromiejskich odparto wszystkie niemieckie ataki. Pasaż Simonsa zaatakowany "Goliatem" zamienił się w otwarty szkielet - runęła jedna ze ścian raniąc dowódcę baonu "Chrobry I" mjr. "Zdana", który dowodzenie przekazał kpt. "Konarowi".
Nad ranem - po godz. 3 od świtu Niemcy z grupy płk. Willy Schmidta atakują pozycje "Brody 53" w szpitalu Jana Bożego. Po 10-godzinnej walce powstańcy wycofują się ze szpitala. Tego dnia w ręce niemieckie przechodzą również: szkoła na Rybakach i budynek mieszkalny pracowników PWPW. Odziały AK zdołały utrzymać atakowane zakłady Fiata na Sapieżyńskiej. Zlikwidowano także groźny dla obrony staromiejskiej niemiecki klin wbity pomiędzy Pasaż Simonsa a Bank Polski. W kontrnatarciu wyparto Niemców z Pałacu Radziwiłłów na Bielańskiej 14. Na Długiej 27/29, w zniszczonej kamienicy Forestiera zorganizowano nowe stanowiska obronne. Pozycja ta do historii powstania przeszła pod nazwą "Reduta Matki Boskiej". Odparto wszystkie natarcia na południowe barykady przy Piwnej, Podwalu i Świętojańskiej. W porównaniu ze Starówką w Śródmieściu panował względny spokój. Niemcy wypadami z Ogrodu Saskiego usiłowali opanować część domów na Królewskiej i Grzybowskiej - zostali jednak wyparci. Zgrupowanie "Bełt" oczyściło z Niemców teren między Marszałkowską a Poznańską oraz od Żurawiej do Nowogrodzkiej. Dekret PKWN uznał wszystkie organizacje konspiracyjne, łącznie z Armią Krajową, za nielegalne... zdobycie narożnika al. Jerozolimskich i Nowego Światu ["Cafe Club"] przez baon "Kiliński", cała parzysta strona alei oczyszczona z Niemców. W nocy KG AK przeszła kanałami ze Starówki do Śródmieścia. Nowe m.p Komendy Głównej urządzono w gmachu PKO na Świętokrzyskiej. Na Starym Mieście nadal toczy się ciężka walka o kompleks budynków PWPW. Trwają także ciężkie boje na terenie szpitala Jana Bożego. Baon "Czata 49" odpiera tam kilkakrotne szturmy piechoty niemieckiej wspartej działami szturmowymi. W salach szpitala dochodzi do walki wręcz. Opodal Jana Bożego bronią się jeszcze obsadzone przez "Brodę 53" pozycje w zakładach i garażach Fiata. W północnym rejonie pl. Teatralnego odparto atak na zabudowania klasztoru Panien Kanoniczek. Wszędzie daje się odczuć wyczerpywanie amunicji. Na Mokotowie następuje reorganizacja obrony. Przybyły tu 22 VIII nowy komendant dzielnicy płk. "Karol" dzieli podległy mu teren na "Mokotów Dolny" [Sielce, Czerniaków, Sadyba na wschód od Puławskiej] i "Mokotów Górny" obsadzony przez pułk AK "Baszta" ppłk. "Daniela". Stan załogi Mokotowa wynosi teraz łącznie 5500 żołnierzy, z czego w linii walczy około 3000. na Starówce od rana trwał silny ostrzał artyleryjski. Atak Niemców na Pałac Radziwiłłów przy Bielańskiej, z którego oddziały AK wycofały się na ul. Długą w obawie całkowitego wyniszczenia - jedynie w Banku Polskim pozostała słaba wysunięta placówka. Kontratak
mjr. "Sosny" zahamował dalsze niemieckie natarcie. Na odcinku północnym, pod huraganowym ogniem artylerii mjr. "Pełka" wycofał swoje oddziały z zachodniej części zabudowań PWPW i z barykady na Zakroczymskiej nie powiadamiając o tym ppłk. "Leśnika" [stało się to przyczyną postawienia mjr. "Pełki" przed sądem polowym AK, który skazał go na karę śmierci]. Oddziały "Brody 53" uzbrojone w PIATa odparły atak 5 niemieckich czołgów na PWPW [zniszczono 1 czołg, uszkodzono samochód pancerny i unieszkodliwiono "Goliata"]. Niemcy mimo poniesionych dużych strat, o godz. 16 Ze Starego Miasta do Śródmieścia przechodzi kanałami sztab Komendy Głównej AK.
Na Mokotowie dwubatalionowa grupa ppłk. "Gryfa" złożona z oddziałów mokotowskich i leśnych przybyłych z odsieczą, próbowała bezskutecznie przerwać pierścień niemiecki w rejonie Łazienek, by uzyskać połączenie ze zgrupowaniem kpt. "Kryski" na Górnym Czerniakowie. W nocy 26/27 VIII kompanie K-1 i B-3 z pułku AK "Baszta", po parogodzinnej walce opanowały klasztor Nazaretanek przy Czerniakowskiej, z którego ewakuowano zakonnice i będących pod ich opieką rannych oraz ludność cywilną. W południowej części Warszawy zorganizowano z oddziałów na Sadybie baon "Oaza" pod dowództwem kpt. "Janusza". następuje reorganizacja obrony Starego Miasta. Płk. "Wachnowski" odcinek północny powierza "Radosławowi", wschodni kpt. "Trzasce", południowy mjr. "Rogowi" zaś zachodni mjr. "Sośnie". Oddziały rtm. "Bończy" udaremniają próbę wysadzenia w powietrze Katedry zdobywając przy tym ok. 100 kg materiałów wybuchowych i biorąc do niewoli jeńców z brygady Dirlewangera. Ostatecznie Katedra przechodzi jednak w ręce niemieckie, rtm. "Bończa" jest ciężko ranny. Utrzymane zostają barykady na Piwnej i Podwalu. Walki toczą się także wewnątrz pomieszczeń PWPW. Przez cały dzień Stare Miasto jest bombardowane przez lotnictwo, któremu towarzyszy ciężka artyleria. Oddziały AK są dziesiątkowane na kwaterach. W Śródmieściu-Południe odparto nocne wypady załogi Urzędu Telekomunikacyjnego na rogu Nowogrodzkiej i Poznańskiej oraz próby ataku z gmachu Ministerstwa Komunikacji przy Chałubińskiego. Na linii ulic Ceglana - Łucka zatrzymano uderzenie idące wzdłuż Walicowa i pl. Żelaznej Bramy. Niemcom udało się jednak obsadzić ul. Grzybowską od Waliców po Towarową i dawne koszary policji na Ciepłej róg Grzybowskiej. przed świtem licząca ponad 1600 żołnierzy grupa płk. Schmidta przystępuje do ostatecznego szturmu na PWPW. Do godz. 8:30 Niemcy opanowują całą Wytwórnię. W podziemiach mordują rannych, personel szpitala polowego i chroniącą się tam ludność cywilną. Wycofane z PWPW oddziały AK wzmocniły pozycje przy Zakroczymskiej i Rynku Nowego Miasta. "Broda 53" utrzymała się w zakładach i garażach Fiata, "Czata 49" nadal trzymała się w ruinach przy Sapieżyńskiej. Na południowym odcinku Starówki oddziały mjr. "Roga" usiłowały bezskutecznie odzyskać utraconą Katedrę. Zostały jednak zepchnięte aż do Rynku Starego Miasta - powstała przy tym groźba opanowania przez Niemców centrum Starówki i uderzenia na tyły północnych zgrupowań. Baon "Gustaw" utrzymał z trudem barykady na Piwnej i Podwalu, a oddziały kpt. "Trzaski" pozycje na ul. Rybaki i Boleść. W kolejnych bombardowaniach ppłk. "Radosław" stracił kilkudziesięciu żołnierzy przysypanych pod gruzami zwalonych kamienic. Łączna liczba walczących na Starówce spadła poniżej 2000 żołnierzy. Śródmieście jest pod ostrzałem najcięższego moździerza "Karl". Walki toczą się o Dworzec Pocztowy, fabrykę Bormanna oraz magazyny Hartwiga na Towarowej. Wieczorem w kontrataku baon "Chrobry II" por. "Zdunina" opanowuje przejściowo pl. Zawiszy. Z zachodniej części Grzybowskiej wyparto Niemców poza Towarową. W nocy oddział kpt. "Żmudzina" powstrzymuje skutecznie silne natarcie niemieckie z Ogrodu Saskiego na linię ul. Królewskiej. naloty na Stare Miasto powtarzają się co kilkanaście minut. Artyleria burzy obsadzone przez "Brodę 53" zakłady Fiata i kościół Najświętszej Marii Panny, którego ruiny kilkakrotnie przechodzą z rąk do rąk. Baony "Zośka" i "Czata 49" z trudem i przy wielkich stratach utrzymują teren zakładów Fiata. Niemcy zajmują rejon między Wójtowską, Zakroczymską i Przyrynkiem mordując starców i inwalidów ze zbombardowanego schroniska miejskiego. Na południu Starówki Niemcom udaje się poszerzyć stan posiadania: wdzierają się do części Ratusza, Pałacu Blanka i klasztoru Kanoniczek. Odparto ich atak na Bielańskiej. W Śródmieściu-Północ oddział kpt. "Żmudzina" skutecznie powstrzymuje silne natarcie niemieckie wyprowadzone z Ogrodu Saskiego w kierunku ul. Królewskiej. Na dalekim Mokotowie kompanie baonu "Oaza" oraz zdziesiątkowane resztki 1. dywizjonu AK "Jeleń" rtm. "Jeżyckiego" toczą ciężkie walki o Sadybę. Niemcy zbombardowali oznaczony flagami Czerwonego Krzyża Szpital Elżbietanek. po południu alianci ogłosili w radio BBC przyznanie przez rząd J. K. M. praw kombatanckich warszawskim oddziałom AK. Do komunikatu Brytyjczycy dołączyli ostrzeżenie skierowane pod adresem Niemców, że będą tak samo traktować żołnierzy Wehrmachtu, jak ci traktują wziętych do niewoli powstańców warszawskich [owe "groźby" były jedynie brytyjskim posunięciem propagandowym i nic praktycznego z nich nie wynikało; jeńcy niemieccy nadal otrzymywali od Anglików czekoladę, a powstańcy warszawscy byli w dalszym ciągu bezkarnie mordowani]. Na Starówce baon "Chrobry I" walczy zawzięcie o utrzymanie ul. Bielańskiej. Wysunięta na przedpole placówka kpt. "Zdana" zostaje dotkliwie zbombardowana. Wielu jej obrońców ginie pod gruzami. Niemcy po zajęciu Szpitala Jana Bożego mordują w jego piwnicach ok. 300 rannych i chorych. W Śródmieściu również dają się odczuć skutki nalotów. Pod bombami giną obrońcy placówek na Ceglanej, Żelaznej i pl. Grzybowskim. W nocy wszystkie oddziały staromiejskie przystąpiły do próby
przebicia się przez ul. Bielańską i pl. Bankowy w kierunku Śródmieścia-Północ. W efekcie dużego chaosu panującego na powstańczych tyłach [z ukrycia w piwnicach, na ulice wyległy tysiące cywili, którzy dowiedzieli się o przebiciu], natarcie ruszyło z dużym opóźnieniem - dopiero przed godz. 4 Próba połączenia Starego Miasta ze Śródmieściem-Północ nie powiodła się. Natarcie wykonane z Banku Polskiego na Bielańskiej załamało się przy wielkich stratach w zabitych i rannych [ok. 150 żołnierzy]. Do Śródmieścia, przez będący w rękach niemieckich Ogród Saski, przedostała się jedynie kompania "Rudy" z baonu "Zośka", a z nią kilkunastu żołnierzy ze zgrupowania kpt. "Trzaski" oraz ok. 20 z Kedywu "Kolegium A" por. "Śnicy". Nad ranem oddziały śródmiejskie, które opanowały w ciężkiej walce rejon pl. Żelaznej Bramy wycofały się na pozycje wyjściowe. Od rana Niemcy rozpoczęli generalny szturm na Starówkę wsparty artylerią i lotnictwem wykonany na wszystkich kierunkach. Stare Miasto znów znalazło się pod ciężkim ogniem, zwłaszcza Luftwaffe, której samoloty dokonywały bombardowań co godzinę. W zbombardowanym kościele Sakramentek na Nowym Mieście ginie ok. 1000 osób. Pierwsze ciężkie bomby spadły celnie na Pasaż Simonsa przy Nalewkach zawalając całkowicie 6-cio piętrowy gmach, w którym kwaterował baon "Chrobry I" mjr "Sosny"; następny nalot zburzył sąsiedni budynek Szkoły Powszechnej na ul. Barokowej, również będący miejscem postoju powstańców. Skutki tych dwóch nalotów były katastrofalne dla baonu "Chrobry I". W gruzach Pasażu i szkoły zginęło około 380 żołnierzy z kompanii por. "Lisa", ppor. "Prawdzica", por. "Klima" i ppor. "Jacka"; zasypany został także w podziemiach sanitariat baonu wraz z rannymi. W nocy 31 VIII/1 IX następuje początek ewakuacji Grupy "Północ" kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz. Akcję kontynuowano również przez następny dzień. na Starym Mieście trwa ewakuacja żołnierzy z bronią i bez broni kanałami do Śródmieścia. W ciągu dnia tysiące zmęczonych ludzi wychodzą z kanału włazem przy zbiegu Nowego Światu i Wareckiej. O świcie Niemcy atakują z Bielańskiej ul. Długą. Atak, w którym tracą ok. 100 żołnierzy zostaje odparty. Komplikuje się sytuacja na południowych odcinkach Warszawy. Na Sadybie ciężkie bomby burzą Fort Legionów Dąbrowskiego - ginie dowódca obrony Fortu kpt. dr "Jaszczur". Kompania K-1 z pułku AK "Baszta" idąca od al. Sobieskiego na pomoc Sadybie zostaje odrzucona i ponosi duże straty w zabitych i rannych. w nocy z 1/2 Niemcy zniszczyli Kolumnę Zygmunta na pl. Zamkowym. Całą noc trwa ewakuacja obrońców Starówki prowadzona wg ustalonej kolejności. Do głównego włazu na pl. Krasińskich wchodzą kolejno zgrupowania: "Róg", "Sosna", "Gozdawa" i jako ostatnie, od godz. 5 Po kilkugodzinnym ostrzale opuszczonych pozycji staromiejskich, Niemcy wkraczają w gruzy dzielnicy. Następuje mordowanie rannych i ludności cywilnej [ok. 7000 ofiar]. Zastrzelono i spalono rannych m.in. ze szpitali przy ulicach: Freta 10, Długiej 7, Podwale 25 ["Krzywa Latarnia"], Podwale 46 ["Czarny Łabędź"], Miodowej 23, Kilińskiego 1/3 i w kościele św. Jacka. Pod koniec dnia płonęły już wszystkie powstańcze szpitale, niektóre Niemcy podpalili z rannymi w środku nie pozwalając personelowi na ich ewakuację... Po dwóch dniach ciężkich walk Niemcy opanowali Sadybę, część powstańców wycofała się na Sielce, wszystkich wziętych do niewoli Niemcy wymordowali. W ruinach Fortu Dąbrowskiego do ostatka broni się kompania K-1 z "Baszty". Po zajęciu Starówki Niemcy odzyskali płynność komunikacyjną przez most Kierbedzia. Teraz von dem Bach nakazuje swoim oddziałom "oczyszczenie" dalszych dzielnic położonych nad Wisłą. Powstańcy zdobywają gmach YMCA przy ul. Konopnickiej. Na listach i przesyłkach pojawiają się pierwsze znaczki Powstańczej Poczty Polowej AK. 3 IX 1944 niedziela natarcie niemieckie na Powiśle i Śródmieście-Północ. W szturmie biorą udział wypróbowane na Starówce oddziały płk. Schmidta i brygada SS-"Dirlewanger". Po przybyciu oddziałów AK ze Starówki, dowodzenie nad Powiślem objął mjr. "Róg". Silnym ostrzałem artyleryjskim Niemcy "przygotowują grunt" pod teren mającego nastąpić szturmu generalnego. Równocześnie wzmaga się ich nacisk na pozycje w Śródmieściu-Północ. Piechota niemiecka naciera ostro na ul. Traugutta, Mazowiecką, Królewską i odcinek Grzybowskiej od Wroniej i Ciepłej. 4 IX 1944 poniedziałek przestała pracować Elektrownia Miejska zniszczona ogniem artyleryjskim i nalotami Luftwaffe. Przed południem do szturmu na Powiśle rusza piechota niemiecka. Silne oddziały posuwają się równolegle trzema ulicami: Wybrzeżem Kościuszkowskim, Dobrą i Browarną. Po kilku godzinach następuje kolejny atak, który doprowadza do zajęcia przez Niemców gmachu Zarządu Wodociągów przy ul. Lipowej. Z największym trudem powstańcom udaje się powstrzymać dalsze postępy niemieckich grup szturmowych. Niemcy podpalają część domów, co utrudnia ich dalszą obronę [w tej części Powiśla spory procent stanowiła zabudowa drewniana]. W związku z tym kpt. "Krybar" zarządził ewakuację ludności cywilnej z zagrożonych rejonów na teren Śródmieścia-Północ. W nocy z 4/5 IX następuje przegrupowanie Kedywu KG na Górny Czerniaków, ppłk. "Radosław" obejmuje po kpt. "Krysce" dowodzenie tą dzielnicą - "Kryska" zostaje jego zastępcą. Wieczorem wywiązuje się zacięta walka o płonący Szpital św. Łazarza na ul. Książęcej w pobliżu pl. Trzech Krzyży. Pomiędzy niemiecką piechotą nacierającą z terenu Muzeum Narodowego a kompanią "Motyla" z baonu "Czata 49" dochodzi do ostrej wymiany ognia, atak zostaje odparty, teren szpitala nadal pozostaje w polskich rękach. W tym czasie kompania "Rudy" z baonu "Zośka" dowodzona przez por. "Morro" obsadziła drukarnię słynnej firmy wydawniczej Michała Arcta na Czerniakowskiej 225. 5 IX 1944 wtorek silny ostrzał z wszelkiego rodzaju broni obejmuje Powiśle. Niemcy atakują z trzech stron równocześnie, chcąc za wszelką oczyścić tę dzielnicę z oddziałów AK. Piechota niemiecka obsadza potężny gmach Państwowego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych przy ul. Kopernika. Następnie Niemcy zajmują ul. Sewerynów, Oboźną i Leszczyńską, gdzie ginie ok. 150 obrońców z kompanii AK por. "Poboga". Wieczorem ruiny Elektrowni opuszczają żołnierze kpt. "Cubryny". Dowódcy obrony Powiśla - mjr. "Róg" i kpt. "Krybar", nakazali wykonanie dodatkowych połączeń ze Śródmieściem-Północ, w tym wypadku chodziło o to, żeby na czas ewakuować ludność cywilną. Na styku Śródmieścia-Płd i Czerniakowa pozycje na skarpie w kierunku ul. Frascati i rejon ul. Książęcej obsadzają pododdziały z "Czaty 49" i resztki "Miotły". Zbombardowanie gmachu PKO, w którym było m.p. KG AK. Jedna z bomb wpadła do szybu windy i eksplodowała w podziemiach gmachu powodując duże straty w zabitych i rannych. 6 IX 1944 środa Niemcy szturmują od wschodu, północy i południa pozycje AK na Powiślu. Natarciu towarzyszy ciężkie bombardowanie. Wieczorem już całe Powiśle znajduje się w rękach niemieckich. Powstańcy wycofują się do Śródmieścia-Północ. KG AK przechodzi na nowe miejsce postoju: niedawno zdobyty budynek "małej PAST-y" przy ul. Piusa XI. Tego dnia oprócz bomb zrzucanych na Powiśle, Śródmieście i Czerniaków, Niemcy zrzucili kilkanaście tysięcy ulotek wzywających ludność cywilną do opuszczenia Warszawy w dniach 7 i 8 IX. Ulotki podpisane przez von dem Bacha mówiły też, że na czas ewakuacji [6 po zajęciu Powiśla Niemcy przypuszczają generalny szturm na Śródmieście-Północ, ciężkie walki toczą się w rejonie Nowego Światu, Chmielnej i pl. Napoleona. Piechota niemiecka usiłuje opanować linię ul. Królewskiej i pl. Grzybowski. Na Nowym Świecie kilka domów przechodzi z rąk do rąk. Przy użyciu dział szturmowych Niemcy usiłują zniszczyć barykadę przecinającą al. Jerozolimskie - jedyne połączenie Śródmieścia-Północ z południem miasta. Z zamiarem podzielenia Warszawy na część północną i południową, Niemcy, aż trzykrotnie wyprowadzają ataki na al. Jerozolimskie: od strony hotelu "Polonia", i równocześnie Nowogrodzką, Widok i Chmielną. Udaje im się opanować kilka domów na ul. Nowogrodzkiej w pobliżu Marszałkowskiej. W ten sposób zapewniają sobie panowanie nad ważnym skrzyżowaniem Marszałkowska - al. Jerozolimskie. Przedstawiciele PCK podjęli rozmowy z Niemcami na temat wyjścia ludności cywilnej z miasta. 8 IX 1944 piątek między godz. 12 KG AK uznała położenie miasta za beznadziejne i zgodziła się na pertraktacje przedstawicieli PCK z Niemcami, mające na celu ewakuację ludności cywilnej z miasta. Niemcy wysunęli propozycję kapitulacji AK odrzuconą przez KG. Między 6 Na Czerniakowie oddziały "Radosława" i "Kryski" [łącznie ok. 1100 żołnierzy] obsadziły tereny w pobliżu al. 3 Maja, utrzymując przez Książęcą łączność ze Śródmieściem Płd. za Wisłą rusza natarcie 1 Frontu Białoruskiego. Obok 47. Armii [sowieckiej] do boju o warszawskie przyczółki na Wiśle ruszyła 1. Armia Wojska Polskiego dowodzona przez gen. dyw. Zygmunta Berlinga. Tymczasem w Śródmieściu toczyły się zacięte walki. Oddziały kpt. "Gozdawy", który zastąpił rannego mjr. "Roga", walczyły o domy pomiędzy Nowym Światem a rejonem pl. Napoleona i Bracką. W natarciu na Pocztę Główną udało się Niemcom opanować duży dom przy ul. Wareckiej nr 11. Kontratak kpt. "Prusa" odrzucił Niemców. Przedarto się do ruin Poczty Głównej i wzmocniono ich obsadę. Ataki niemieckie odparte zostały także przez załogę Dworca Pocztowego - newralgicznego punktu w Alejach Jerozolimskich. Trwają rozmowy ze stroną niemiecką na temat warunków kapitulacji AK. początek niemieckiego ataku na Górny Czerniaków. W wyniku natarcia niemieckiego od strony Stacji Pomp na Czerniakowskiej oraz z Parku Sobieskiego, oddziały AK zmuszone są do opuszczenia odcinka ul. Rozbrat między Łazienkowską a Przemysłową. Zdołano utrzymać Przemysłową, zbieg Czerniakowskiej z Łazienkowską i Port Czerniakowski. Odparto uderzenia niemieckie z kierunku skarpy na ul. Książęcą - jedyne połączenie Czerniakowa ze Śródmieściem-Południe pozostało w rękach polskich. Zerwanie rozmów kapitulacyjnych z powodu niedostatecznych gwarancji dla powstańców, alianckich obietnic wzmożonej pomocy lotniczej i ruszenia frontu za Wisłą. 12 IX 1944 wtorek ciężkie walki na Czerniakowie. Ataki na gmach ZUS przy ul. Czerniakowskiej zmuszają powstańców do ewakuacji rannych na ul. Okrąg 2. Ciężko rannego kpt. "Kryskę" zastępuje kpt. "Tur". Na północnym odcinku "Czata 49" broni się w Gazowni przy ul. Ludnej. Wieczorem Niemcy zajmują część skarpy od ul. Frascati do Książęcej. W polskich rękach pozostała tam jedynie placówka w gmachu YMCA przy ul. Konopnickiej. Trwają walki o Szpital św. Łazarza na Książęcej, który po południu zostaje ostatecznie utracony. Po zajęciu szpitala Niemcy praktycznie odcinają Czerniaków od Śródmieścia. Von dem Bach tego dnia wstrzymał wszelkie działania bojowe w pozostałych dzielnicach cały nacisk kierując na Czerniaków. w związku z zagrożeniem Pragi Niemcy wysadzają w powietrze warszawskie mosty: Poniatowskiego, Kolejowy i Kierbedzia. Główny niemiecki nacisk tego dnia koncentruje się ponownie na Górnym Czerniakowie. Przy użyciu artylerii, czołgów, dział szturmowych i "Goliatów" zaatakowali z wszystkich kierunków. Oddziały AK zmuszone zostały do opuszczenia Portu Czerniakowskiego i obsadziły parzystą stronę ul. Łazienkowskiej. Zdziesiątkowane oddziały rannego kpt. "Tura" wycofały się z płonących bloków na ul. Przemysłowej w kierunku ul. Zagórnej. Niemcy po zajęciu ul. Przemysłowej zaczęli przenikać na ul. Fabryczną. W polskich rękach pozostał odcinek ul. Rozbrat między Przemysłową a Fabryczną. Na Ludnej, po opanowaniu Gazowni, wschodnie formacje SS przystąpiły do ataku na budynek ZUS, w którym pozostała tylko część rannych i pluton ppor. "Xięcia" z "Zośki". Z powodu braku wody nie udało się ugasić płonącego gmachu. Kilkudziesięciu rannych zginęło tu w płomieniach, ok. 120 ludzi udało się ewakuować. W zajętej części gmachu ZUS Niemcy wymordowali rannych i chroniącą się tam ludność cywilną. Po całodobowej walce utracono ostatecznie budynki Szpitala św. Łazarza na Książęcej. Tym samym przestało istnieć połączenie między Czerniakowem a Śródmieściem-Południe. Kontratak oddziałów AK nie odzyskał wylotu Książęcej na pl. Trzech Krzyży. W nocy, na Pragę przeprawiła się łączniczka "Ewa" z kompanii "Dysk" Kedywu KG AK. Celem misji było nawiązanie kontaktu ze sztabem 1. Armii Wojska Polskiego. 1. DP im. Tadeusza Kościuszki zajęła Pragę. Dalszy silny nacisk Niemców na Czerniaków zmusza oddziały "Radosława" do opuszczenia domu przy Czerniakowskiej 150 i wycofania się w kierunku Zagórnej. Zdołano powstrzymać niemieckie natarcia na odcinku Czerniakowskiej między Mączną a Zagórną. W tej ciężkiej sytuacji ppłk "Radosław" postanawia skoncentrować swoje oddziały bliżej brzegu Wisły, aby w ten sposób zabezpieczyć teren, na którym armia sowiecka mogłaby założyć przyczółek. Zgrupowanie Kedywu i oddziały "Kryski" skoncentrowały się na niewielkim obszarze ograniczonym ulicami: Okrąg, Ludną, Czerniakowską i Zagórną. W Śródmieściu-Południe oddziały powstańcze ponawiają próbę odbicia Szpitala św. Łazarza. Powstrzymano tu silny niemiecki kontratak. Wódz Naczelny awansuje płk. "Montera" do stopnia gen. brygady. Równocześnie wyższe stopnie generalskie otrzymują: "Grzegorz" - szef sztabu KG AK i "Łaszcz" - komendant Obszaru Warszawskiego AK. nad ranem, na czerniakowski brzeg przeprawia się patrol zwiadu 9. pp z 3. DP im. Romualda Traugutta [d-ca płk Stanisław Zajkowski]. Wieczorem patrol powraca na Pragę wraz z mjr. "Kmitą", oficerem łącznikowym ppłk. "Radosława". W nocy przeprawia się na warszawski brzeg I baon 9. pp 3. DP - ok. 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Obrona Czerniakowa nadal obejmuje teren ograniczony ulicami: Ludną - Okrąg - Czerniakowską - Zagórną. Przez cały dzień trwają silne ataki grupy gen. Rohra wspartej brygadą SS-"Dirlewanger" na pozycje kpt. "Kryski" i ppłk. "Radosława". Resztki "Zośki" i "Parasola" bronią terenów nad Wisłą. Niemcy, wspierani lotnictwem, czołgami i bronią ciężką za wszelką cenę starają się odrzucić powstańców od linii Wisły. Wyparcie powstańców z Sielc, linią obrony Mokotowa stała się ul. Belwederska. 16 IX 1944 sobota pierwsze zrzuty pomocy dla powstańców wykonują sowieckie samoloty. Od rana czerniakowskie oddziały AK wzmocnione żołnierzami 9. pp odpierają silne ataki niemieckie. Ogień artylerii i dział szturmowych niszczy bezustannie Solec i Wilanowską. Nacierając od ul. Górnośląskiej i Cecylii Śniegockiej, Niemcy wdzierają się do budynków po parzystej stronie Czerniakowskiej, następnie obsadzają czteropiętrowy dom przy Zagórnej nr 16, szturmem zdobywają posesję przy ul. Idźkowskiego 5/7. Po nieparzystej stronie ul. Zagórnej Niemcom udało się wtargnąć do szpitala powstańczego Zagórna 9, gdzie mordują rannych, część wyprowadzają do siedziby Gestapo w al. Szucha. Resztki baonów "Zośka", "Czata 49" i żołnierze 9. pp zaciekle bronią pozycji przy ul. Okrąg. Zostają wyparci z gmachu PKO, ale udaje im się utrzymać barykady na Okrąg i Solcu zamykające dostęp w głąb dzielnicy z kierunku północnego. Zza Wisły nie dociera kolejna fala obiecanego desantu, mogącego rozszerzyć przyczółek. 17 IX 1944 niedziela przed świtem ląduje na warszawskim brzegu kolejna część 9. pp. W sumie w ciągu dwóch dni przeprawiło się ok. 1200 żołnierzy. Po wylądowaniu, wraz z oddziałami AK, żołnierze zajmują pozycje obronne w domach na ul. Idźkowskiego i Zagórnej. Wieczorem połączone siły AK i "berlingowców" przystępują do szturmu na dom Idźkowskiego 5/7, co umożliwiło ewakuację rannych ze szpitala przy Zagórnej 9. Część rannych udało się przeprawić na wschodni brzeg. Żoliborz - podobnie jak i Mokotów - pozostaje w ciągu dnia pod nękającym ogniem niemieckiej artylerii. Działania niemieckie przeciwko powstańcom tych dzielnic jednak zostały zawieszone w związku z trudną dla Niemców sytuacją na przyczółku czerniakowskim. Główny ich wysiłek zostaje skierowany właśnie tam. W nocy z Pragi rusza desant 1. AWP skierowany na Żoliborz. Działania te nie zostały uzgodnione z płk "Żywicielem", który o desancie nic nie wiedział. o godz. 14
Na Czerniakowie od rana toczyła się ciężka walka o dom przy ul. Idźkowskiego 5/7. Przeciwnatarcie prowadził kpt. Olechnowicz z 3. DP. Został ranny i ewakuowany na praski brzeg. Dowodzenie po nim objął kpt. "Motyl" z baonu "Czata 49" [był to jedyny przypadek podporządkowania żołnierzy 1. AWP oficerowi Armii Krajowej]. W tym samym czasie piechota niemiecka przedarła się przez gruzy Fabryki Ultramaryny, aż pod siedzibę d-wa 9. pp na Solec 39, zamierzając przebić się do wybrzeża Wisły i rozciąć przyczółek czerniakowski na dwie części. Atakujących odrzuciła 3. kompania moździerzy 1. AWP, dowodzona przez kobietę - por. Janinę Błaszczak. Niemcy podpalili szpital powstańczy przy ul. Solec 41, z którego nie pozwolili ewakuować rannych - w płomieniach zginęło tam ok. 60 rannych i sanitariuszek AK. Baon "Zośka" opuścił zniszczony "Goliathami" dom przy ul. Okrąg 2. 19 IX 1944 wtorek na Czerniakowie Niemcy kontynuują silne natarcie wzdłuż ul. Wilanowskiej i Zagórnej. Przy wsparciu lotnictwa i artylerii opanowali kilka domów na Idźkowskiego, Zagórnej i Solcu. Mieszkańców i rannych wymordowali. Połączone oddziały AK i "berlingowców" odbiły w kontrataku dom przy Idźkowskiego 5/7. W rękach polskich na Czerniakowie pozostaje część wybrzeża Wisły od Zagórnej do klubu "Syrena", oraz kilka kamienic na Wilanowskiej. Wobec braku perspektyw dalszej obrony przyczółka, i zagrożenia wyniszczeniem resztek zgrupowania, ppłk. "Radosław" rozpoczyna częściową ewakuację swoich oddziałów kanałami na Mokotów. Pozostała na Czerniakowie grupa skrajnie wyczerpanych akowców dowodzonych przez kpt. "Jerzego" z "Zośki" organizuje obronę w domach nr: 1, 4, 5, 6 i 8 przy ul. Wilanowskiej. Część powstańców wpław przeprawia się przez Wisłę. Sowieckie samoloty bombardują niemieckie pozycje przekazane im przez dowództwo AK. "Przypadkowo" bombardują również polskie punkty oporu... utworzenie Warszawskiego Korpusu AK pod dowództwem gen. bryg. "Montera". Komenda Główna AK i Komendy Obwodów ujawniły nazwiska oficerów, wychodząc tym samym z konspiracji. Nie ujawniono jedynie nazwisk oficerów "II rzutu KG", którzy nadal mieli pozostawać w konspiracji. Odziały Śródmieścia przemianowano na 28. DP AK im. Stefana Okrzei, Żoliborza na 8. DP AK im. Romualda Traugutta, a Mokotowa na 10. DP im. Macieja Rataja. Było to posunięcie, które faktycznie przygotowywało wyjście do niewoli powstańców warszawskich. Miało to uchronić poddających się żołnierzy AK przed rozstrzelaniem po kapitulacji.
Z Czerniakowa na Pragę ewakuowano ciężko rannego kpt. "Kryskę". Ppłk. "Radosław" z częścią swoich żołnierzy dotarł kanałami na Mokotów. Nadal trwają ciężkie walki na ul. Wilanowskiej. Resztki oddziałów Kedywu i "berlingowcy" odpierają ataki wzdłuż tej ulicy. Walki wręcz toczą się wewnątrz domu Idźkowskiego 5/7. Niemcy z opanowanych domów spędzają około 1000 osób do magazynów "Społem" na Czerniakowskiej. Tam rozstrzeliwują wszystkich młodych mężczyzn. Młode kobiety, które w ich ocenie "mogły brać udział w powstaniu" zostają bestialsko powieszone [zeznanie]. 21 IX 1944 czwartek od rana rozwija się kolejne niemieckie natarcie prowadzone wzdłuż ul. Wilanowskiej. Niemcy z wielkim trudem zdobywają domy 3/5, 4 i 6. W zajętej kamienicy przy Wilanowskiej 5 bez pardonu mordują umieszczonych tam rannych, wśród których ginie m.in. kpt. "Topolnicki" - dowódca kompanii w brygadzie "Broda 53". Ostatecznie w polskich rękach pozostają tylko dwie zniszczone bombami kamienice: Wilanowska 1 i przyległa do niej Solec 53 oraz odcinek ok. 200 metrów brzegu Wisły z zatopionym częściowo statkiem spacerowym "Bajka". Powstańcy oczekując obiecanego desantu 1. AWP, opuszczają płonące domy i zajmują okopy na wybrzeżu Wisły. Zapowiedziana pomoc znowu nie nadchodzi. Kpt. "Jerzy" w ostatniej powstańczej reducie na Wilanowskiej 1 dowodzi grupą ok. 80-ciu, w większości rannych AK-owców, wspieranych przez niedobitki "berlingowców" mjr. Łatyszonka, szefa sztabu 9 pp. Obrońcom brakuje już wszystkiego: amunicji, żywności, nawet wody, po którą wieczorami organizowane są ryzykowne wyprawy nad rzekę. Nie ma już środków opatrunkowych i lekarstw. Ranni, którymi już właściwie nikt się nie zajmuje, zdani są na powolną śmierć... Załamani powstańcy myślą już jedynie o ocaleniu własnego życia. Tylko najsilniejsze jednostki zdobywają się na dowodzenie całością, pomaganie innym... 22 IX 1944 piątek od świtu rozpoczął się kolejny szturm niemiecki na ostatnie pozycje powstańczego Czerniakowa. Po odpartym ataku, we wczesnych godzinach rannych do pozycji polskich zbliżyli się niemieccy parlamentariusze z propozycją kapitulacji dzielnicy. Ostatecznie ustalono jedynie zawieszenie ognia między godz. 8 zajęcie przez Niemców Górnego Czerniakowa. Ponad 200 rannych powstańców, łączniczek i sanitariuszek SS-mani powiesili lub rozstrzelali. Resztę pognano w kierunku al. Szucha. Wzmaga się niemiecki napór na Mokotów. Dzielnica ta, po upadku Górnego Czerniakowa, staje się kolejnym celem dla korpusu von dem Bacha. Do akcji włączają się nowe niemieckie jednostki - w tym elementy z 19. i 25. DPanc oraz spad-panc. dywizji "Hermann Göring". Luftwaffe bombarduje rejon al. Niepodległości. Zaostrza się również wymiana ognia w "kotle północnym". Niemcy przygotowują się do decydującego ataku na Żoliborz, tam też przegrupowuje się dodatkowe oddziały mające blokować tę dzielnicę. 1. Armia Wojska Polskiego przechodzi do "czynnej obrony". Niemcy atakują Górny Mokotów, ciężkie walki w rejonie Królikarni, którą powstańcy ostatecznie utracili. Od godz. 7:45 Niemcy obłożyli Mokotów ogniem całej posiadanej ciężkiej artylerii. Gen. Günter Rohr wyznaczony na dowódcę ataku postanowił uderzyć z dwóch kierunków równocześnie: z południa i z zachodu. Do szturmu ruszyły wszystkie podległe mu formacje wsparte czołgami i lotnictwem. Większość ataków Polacy krwawo odparli, jednak niemieckim oddziałom udało się zdobyć wysuniętą placówkę na Puławskiej 162 i mimo zaciętego oporu kompanii baonu "Bałtyk", dotarli do linii ul. Ksawerów. Wieczorem Niemcy ponowili atak na szkołę przy ul. Woronicza nr 6. Ten atak również został odparty - po walce wręcz. Na wschodnim odcinku obrony Mokotowa powstańcy pod naporem czołgów opuścili pozycje przy ul. Konduktorskiej. Walczący tu baon "Oaza" - "Ryś" poniósł ciężkie straty w ludziach. W nocy baon "Bałtyk" podjął nieudaną próbę odbicia Królikarni. 25 IX 1944 poniedziałek rano Niemcy przysyłają parlamentariuszy [wziętych do niewoli oficerów AK] do komendanta obrony Mokotowa ppłk. "Karola". Oficerowie przychodzą z propozycją kapitulacji. Na propozycję nie udzielono żadnej odpowiedzi. Gen. Rohr po raz kolejny wysyła swoje oddziały do ataku. Walki nabierają niespotykanej dotąd na Mokotowie zaciętości: szkoła na Woronicza tego dnia przechodzi z rąk do rąk siedem razy! Dowodził tam osobiście dowódca "Baszty" ppłk. "Daniel". Natarcie czołgów od strony zachodniej odrzuciły baon "Olza" z linii al. Niepodległości - Naruszewicza - Lewicka w kierunku ul. Krasickiego. Skoncentrowanie na Mokotowie dużych sił i środków przynosi Niemcom sukcesy terytorialne. Z godziny na godzinę kurczy się broniony przez AK obszar. Nocne kontrataki kończą się wielkimi stratami w zabitych i rannych, nie dając przy tym korzyści taktycznych. Brakuje amunicji, żywności, wody i środków sanitarnych. Mając na uwadze chęć ocalenia swoich oddziałów przed zagładą i nie widząc dalszego sensu obrony, ppłk. "Karol" podejmuje w nocy samowolną decyzję opuszczenia Mokotowa kanałami. Ginie ppor. "Brok" [Eugeniusz Lokajski], lekkoatleta, olimpijczyk, żołnierz AK, autor ok. 1000 zdjęć z powstańczej Warszawy [galeria >>>]. 26 IX 1944 wtorek ok. godz. 4
po dotarciu do Śródmieścia ppłk. "Karol" otrzymuje rozkaz powrotu z wojskiem do opuszczonej dzielnicy. Wykonanie tego rozkazu jest już jednak niemożliwe... O godzinie 13 Na ul. Dworkowej pod nr 3-5 [Komenda żandarmerii na Powiat Warszawski] policjanci z Schutzpolizei wymordowali ok. 120 żołnierzy z pułku AK "Baszta", którzy zabłądzili w kanałach w czasie ewakuacji Mokotowa i po kilkudziesięciu godzinach morderczego marszu omyłkowo wyszli z włazu na terenie zajętym przez Niemców.
W Śródmieściu zniszczono kilka stanowisk niemieckich karabinów maszynowych w al. Ujazdowskich i al. Jerozolimskich - obok potężnego gmachu BGK. W ciągu dnia odparto niemiecki wypad na ul. Książęcą. W północnej części dzielnicy odparto również niemieckie próby wtargnięcia w ul. Łucką i Pańską. Na Żoliborzu dowodzący obroną dzielnicy ppłk. "Żywiciel" odrzuca propozycje kapitulacji. W Kampinosie Niemcy rozpoczynają operację "Sternschnuppe" ["Spadająca Gwiazda"], której celem jest likwidacja kampinoskiego ugrupowania AK - Grupą "Kampinos" od 16 sierpnia dowodzi mjr. "Okoń", były dowódca baonu "Pięść". 28 IX 1944 czwartek po upadku Mokotowa Niemcy mają przeciwko sobie już tylko dwie izolowane i oddalone od siebie dzielnice: Śródmieście i Żoliborz. Tego dnia von dem Bach nakazuje generalny szturm na Żoliborz. Na dzielnicę, w której znajdowało się ok. 1500 uzbrojonych żołnierzy AK natarły silne oddziały niemieckie wzmocnione dodatkowo przez 19. i 25. dywizje pancerne. Niemieckie wojska północnego ugrupowania liczyły w chwili szturmu ponad 8000 doskonale uzbrojonych żołnierzy. Podobnie jak Mokotów, tak i Żoliborz zabudowany był luźno, co znacznie utrudniało powstańcom obronę, a Niemców nie krępowało w użyciu oddziałów pancernych i prowadzeniu ostrzału artyleryjskiego. Mimo twardej obrony zdobycie Żoliborza było już jedynie kwestią godzin. Przed południem oficerowie KG AK ppłk. "Zyndram" i por. "Sas" [tłumacz] przeprowadzają rozmowy z SS-Obergruppenführerem von dem Bachem. Rozmowy mają na celu wysłuchanie postulatów niemieckich dotyczących zakończenia walk w Warszawie. Po powrocie polskich parlamentariuszy, von dem Bach nakazuje rozpoczęcie szturmu ze zdwojoną siłą na wszystkich odcinkach. Miało to na celu ostateczne złamanie polskiego oporu. O godz. 19 29 IX 1944 piątek od świtu huraganowy ogień pokrywa polskie stanowiska na Żoliborzu. O godz. 6 W Śródmieściu nieprzyjaciel usiłował opanować przez zaskoczenie Nowy Świat, ul. Książęcą i pl. Trzech Krzyży. Po trzygodzinnej walce ataki zostały odparte, a oddziały niemieckie odrzucono na pozycje wyjściowe. Ostatni dzień operacji "Sternschnuppe". Do akcji Niemcy włączyli pociąg pancerny, oddziały kozackie, jednostki zmotoryzowane i pancerne. Bitwa Grupy "Kampinos" pod wsią Budy-Zosiny w rejonie Jaktorowa. Ginie dowódca Grupy mjr. "Okoń". Tylko części oddziałów kawalerii AK [około 80 koni] dowodzonych przez por. "Dolinę" udaje się wyrwać i po kilku dniach dotrzeć w rejon działania 25. pp AK Podokręgu Piotrków. rano, Niemcy bez przygotowania artyleryjskiego, wykorzystując zaskoczenie obsadzają teren Spółdzielni "Zgoda" na ul. Słowackiego 35/43. Następnie, po silnym ostrzale artyleryjskim wyprowadzili silne uderzenie na ul. Słowackiego, Gdańską i pl. Wilsona. Powstańcy usiłują za wszelka cenę utrzymać pozycje na linii Wisły, lecz po informacji, że pomoc ze wschodu została przełożona na godz. 19 Od rana, w sztabie von dem Bacha, płk. dypl. "Wachnowski" prowadzi rozmowy z upoważnienia Komendanta Głównego AK. Treścią rozmów mają być warunki złożenia broni przez załogę Żoliborza. Von dem Bach postanawia wykorzystać okazję i rozszerzyć zakres negocjacji na kapitulację całej Warszawy. Po południu płk. "Wachnowski" przekazuje ppłk. "Żywicielowi" rozkaz złożenia broni. O godz. 18 Wieczorem radio BBC podaje wiadomość, że na miejsce dymisjonowanego gen. Sosnkowskiego, Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych mianowano Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. dyw. Tadeusza "Bora" Komorowskiego. 1 X 1944 niedziela Pierwszy dzień rozejmu. Zaledwie 8000 osób spośród ludności cywilnej decyduje się na opuszczenie miasta. Wobec beznadziejnej sytuacji, gen. "Bór" spośród oficerów sztabu KG AK wyznacza komisję do prowadzenia rozmów kapitulacyjnych. Żołnierze Armii Krajowej przygotowują się do kapitulacji. Dzień upływa na reperowaniu zniszczonych mundurów, poszukiwaniu ciepłej odzieży, ukrywaniu części broni, archiwów i szukaniu bliskich. O godzinie 19:01 [czasu niemieckiego], tuż po ustaniu zawieszenia broni, Niemcy ze zdwojoną siłą wznawiają morderczy ogień na Śródmieście. Ostrzał artyleryjski, z różnym nasileniem trwa do godziny 5 Giną ostatnie ofiary Powstania Warszawskiego... Od godz. 5 Oddziały przygotowują się do opuszczenia gruzów stolicy. Każdy żołnierz, bez względu na stopień i czas służby otrzymuje jednakowy żołd: 1250 zł Banku Emisyjnego i 10 $. Dolary wypłacane są banknotami o nominałach: 20, 50 i 100, w związku z tym, żołnierze muszą dobierać się grupkami żeby móc odebrać żołd. O godz. 20 Po 63 dniach walki, w Warszawie cichnie wszystko...
|