|
Oddział do zadań specjalnych Kedywu KG AK
|
Gdy 5 VI 1943 w kościele św. Aleksandra przy pl. Trzech Krzyży Gestapo aresztowało ponad pięćdziesięciu członków oddziału "KOSA 30", w sztabie Kedywu KG stało się jasne, że lukę po tym celnym uderzeniu należy wypełnić bezzwłocznie. Wybór padł na kompanię "Jeremiego" z OS "Jerzy". Byli to członkowie warszawskich Szarych Szeregów, którzy jako "Grupy Szturmowe" weszli w skład Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG AK. "KOSA 30" [Kompania Specjalnych Akcji], była oddziałem likwidującym hitlerowskich dygnitarzy z aparatu policyjnego i członków cywilnej administracji niemieckiej i właśnie te zadania miała teraz przejąć harcerska kompania, na czele której stanął przedstawiciel Kedywu KG AK - "cichociemny", kpt. "Pług". Ze strony harcerskiej dowodzenie nadal sprawował st. strz. pchor. "Jeremi". Członkom kompanii nakazano zerwanie wszystkich dotychczasowych kontaktów z macierzystym OS "JERZY" - chodziło o uniknięcie tego, co spotkało ludzi z "KOSY". Stworzeniem ściśle zakonspirowanej grupy - swoistej "konspiracji w konspiracji" - zajął się kpt. "Pług" już na początku lipca 1943. Harcerze "Jeremiego" w czasie intensywnych szkoleń przeprowadzonych latem tego roku rozpoznawali przyszłe obiekty swoich uderzeń. Celem "numer 1" miało być warszawskie Gestapo, w związku z tym oddział przyjął kryptonim "AGAT" [skrót od Anty-Gestapo]. Szare Szeregi przekazały Kedywowi KG następujące drużyny: - z Roju "Centrum" > CR 500 krypt. PET - dowódca "Jeremi", zawiązek I plutonu - z Roju "Południe" > SAD 100 krypt. BRAVI - dowódca "Mirski", zawiązek II plutonu - z Roju "Centrum" > CR 200 krypt. RYŚ - dowódca "Luty", zawiązek III plutonu - z "Pasieki" > drużynę dziewcząt przewidzianych do służy w wywiadzie, łączności i sanitariacie - z Kedywu KG AK - chor. "Rayski" z zadaniem stworzenia komórki wywiadu w "Agacie".
Szefem służby wywiadu kompanii "Agat" został chor. "Rayski" [Aleksander Kunicki] - dawny szef wywiadu dywersyjnego rozbitego przez Gestapo oddziału "Osa"-"Kosa". W 1943 był najstarszym żołnierzem "Agatu", miał wówczas 45 lat. Do swojej komórki dobrał sobie zespół złożony z kilku ludzi, którego liczebność w szczytowym momencie wynosiła 11 osób. W skład zespołu "Rayskiego" wchodzili: - "Hanka" - "Renata", Hanna Szarzyńska-Rewska, jesienią 1943 przekazana z "Dysku" - "Ewa", Ewa Płoska, jesienią 1943 przekazana z "Dysku" - "Bogna" - "Wanda", Irena Klimeszowa, przekazana z rozwiązanej "Osy-Kosy" - "Żar", Bogusław Ustaborowicz, aresztowany 26.II.1944, wywieziony do KL Gross-Rosen - "Żak", Ludwik Żurek, 1.VIII.1943 przekazany z rozwiązanej "Osy-Kosy" - "Krystyna", Wanda Oczko, aresztowana w kwietniu, rozstrzelana 2.V.1944 w ruinach getta oraz przydzielane z poszczególnych plutonów: - "Kama", Maria Stypułkowska-Chojecka, 1.VIII.1943 z Szarych Szeregów, 58. WŻDH - "Dewajtis" - "Ela", Elżbieta Dziembowska, 1.VIII.1943 z Szarych Szeregów, 58. WŻDH - "Maja", Maria Chuchla, z Szarych Szeregów, 58. WŻDH, poległa 21.IX.1944 na Czerniakowie - "Scarlett", Janina Lutyk-Zapadko, 1.VIII.1943 przekazana z Szarych Szeregów Podstawą pracy wywiadu była zasada, że musi on być prowadzony spokojnie, bez pośpiechu, sumiennie, regularnie, bez zbędnego narażania wywiadowców. Zapamiętywano charakterystyczne szczegóły [także sytuacyjne], niepewnych informacji nie podając dowódcy przyszłej akcji, natomiast informowano go o wszelkich odchyleniach w zachowaniu obserwowanych obiektów. Zespół "Rayskiego" starał się wyłapać stałe elementy w codziennym życiu obserwowanych osób. Gromadzono ich nawyki i cechy mogące pomóc w przygotowaniu przyszłej akcji. Godziny i trasy poruszania się po mieście, wykorzystywany transport, samochody [kolor, numery], godziny i miejsce pracy. Wywiadowcy podczas obserwacji sami musieli dbać o własne bezpieczeństwo [zmieniać wygląd i miejsca obserwacji]. Zawsze musieli być przygotowani na ewentualną kontrolę. To wiązało się z mocnymi dokumentami i odpowiednią "legendą" uzasadniającą przebywanie na ulicy w danej chwili. Miejsca szczególnie niebezpieczne [dzielnica niemiecka i policyjna] obserwowano zawsze większym zespołem, wprowadzając częstą rotację na posterunkach, tak aby zbyt długim przebywaniem na ulicy, wywiadowca nie zwracał na siebie niczyjej uwagi. Po kilku minutach zmieniany był przez kolegę i odchodził. Wszystkie zaobserwowane sytuacje przekazywano "Rayskiemu" w formie krótkich raportów, a on ustalał dalszą strategię obserwacji. "Rayski" miał również wielu niezorganizowanych współpracowników, posiadających rozliczne kontakty. Rozpoznanie obiektu kończyło jego przekazywanie dowódcy akcji, na które przychodził wywiadowca i dowódca akcji. Wywiadowca wskazywał rozpoznanego na ulicy. Często odbywało się to kilkakrotnie. Zgromadzone materiały wywiadowcze "Rayski" przekazywał dowódcy oddziału na odprawach przedakcyjnych.
W tym samym okresie w "Agacie" tworzono następne komórki: bezpieczeństwa wewnętrznego, sanitarną, kwatermistrzowską i "Moto".
Początkowo "Agat" korzystał ze służby sanitarnej Kedywu KG AK ["Rola 81"], z której, podobnie jak inne oddziały, miał przydzielonego lekarza - "dra Maksa" [Zbigniew Dworak]. "Dr Maks" czekał po każdej akcji w umówionym punkcie miasta, gdzie, jeśli byli ranni, wsiadał do samochodu i jechał z nimi do szpitala lub przygotowanego punktu sanitarnego. Załatwieniem miejsca w szpitalu [jeszcze przed akcją] zajmowała się "Pani Stasia" [Stanisława Kwaskowska], dyplomowana pielęgniarka z sanitariatu Kedywu KG AK. Poza tym każdy z żołnierzy oddziału miał zawsze, przez cały czas przynależności do oddziału, zapewnioną bezpłatną opiekę lekarską w Szpitalu Ujazdowskim u "Pani Stasi". Jednak trudności z opieką nad rannymi po akcji "Milke" skłoniły kpt. "Pługa" do szukania nowych rozwiązań. W październiku 1943 rozpoczęły się szkolenia sanitarne łączniczek, a po kłopotach z udzieleniem pomocy rannym w akcji "Kutschera", "dr Maks" został przekazany do oddziału w celu zorganizowania odrębnej służby sanitarnej. Razem z nim przydzielono oddziałowi 8 dziewczyn, które tworzyły sekcję sanitariuszek i organizacyjnie wchodziły w skład poszczególnych plutonów [po dwie na jeden pluton]. Z powodu rozrostu "Sanitariatu", w czerwcu 1944 służbę zreorganizowano. Odtąd posiadała własnego intendenta, magazyniera, drużynową sanitariuszek i łączniczkę szefostwa. Do podstawowych obowiązków "Sanitariatu" należało: przed akcją znaleźć szpital i rozwinąć punkty sanitarne, wliczając w to lokal, transport, sprzęt medyczny i gospodarczy, wyposażenie wnętrza, dostarczenie żywności, uzgodnienie lekarzy i ustalenie dyżurów, zapewnienie krwiodawców; stała opieka nad zdrowiem żołnierzy, badania okresowe, badania krwi [krwiodawstwo] i szczepienia przeciw durowi plamistemu; szkolenia w plutonach w zakresie pierwszej pomocy; wnioskowanie o pomoc finansową w razie choroby lub niedożywienia [także dla przebywających w szpitalach oraz krwiodawców]; kompletowanie wyposażenia sanitarnego, jego konserwacja i magazynowanie, zaopatrzenie w leki. W marcu i kwietniu 1944 wyposażono dwa punkty sanitarne w sprzęt medyczny. "Sanitariat" posiadał własne biuro oraz magazyny [w mieszkaniach] i sieć alarmową. W przypadku akcji niezależnie od przydziałów sanitariat pracował w pełnym składzie.
W założeniach skład służby "Moto" w plutonach wyglądał następująco: szef motoryzacji plutonu, jego zastępca, kierowca, jego zastępca, mechanik, elektrotechnik, lakiernik, jego zastępca, kierowca, jego zastępca. Poza tym, w każdej sekcji plutonu minimum: 1 kierowca + 1 kierowca zapasowy. Do tej służby dowództwo przywiązywało dużą wagę, gdyż od jej sprawnego działania zależało powodzenie podstawowych akcji oddziału. Na początku sprawami motoryzacji zajmował się adiutant dowódcy. W październiku 1943 ustanowiono funkcję specjalnego adiutanta do spraw "Moto", został nim "Bogdan" [Stefan Grudziński], a po akcji na Kutscherę 1 II 1944, powołano wydzieloną służbę "Moto". Po operacji "Stamm", 10.V.1944, szefostwo służby "Moto" objął kpr. pchor. "Korczak" [Wojciech Świątkowski]. Do jego obowiązków należało: - współorganizowanie akcji zdobywania samochodów w porozumieniu z szefami "Moto" w plutonach, - dbanie o gotowość bojową, stan techniczny i materialno-formalny samochodów, tak aby w każdej chwili były gotowe do wyjazdu na akcję, aby miały zapas paliwa i wymagane dokumenty - gospodarowanie samochodami i garażami, czuwanie nad zaopatrzeniem samochodów, - kierowanie samochodów do ewentualnych napraw i lakierowania, zabezpieczenie garaży, "legalizacja" samochodów i kierowców [kierowca w razie kontroli musiał mieć pewność, że nie zostanie zdekonspirowany], - kierowanie wyszkoleniem motorowym oddziału [w lipcu 1944 roku już ponad 80 członków oddziału posiadało prawo jazdy]. Zdobywaniem wozów zajmowały się najczęściej zespoły trzyosobowe. Musiały to być wozy typowe, czterodrzwiowe, w dobrym stanie technicznym, dość szybkie i zrywne. W czerwcu 1944 stan posiadania wynosił 7 samochodów [w czasie całej działalności oddział stracił 17 samochodów]. Duży kłopot sprawiała też ich legalizacja. Liczba wymaganych dokumentów w czasie okupacji stale rosła; pod koniec okupacji było ich aż 7. Kierowca musiał posiadać trzy dokumenty. Każdy z nich posiadał swoiste, często trudne do sfałszowania, zabezpieczenia. W przygotowywaniu kompletu fałszywych dokumentów pomagała komórka legalizacyjna Kedywu KG AK.
Kwatermistrzem oddziału przez cały okres jego działalności był pchor. "Robert" [Wiesław Raciborski]. Dodatkowo każdy pluton, a potem kompania posiadała swojego intendenta. Do zadań kwatermistrzostwa należało: opracowanie planu gospodarki finansowej, stworzenie rusznikarni, zminimalizowanie ilości wpadek przy kontakcie z materiałami obciążającymi przez zaopatrzenie oddziału w skrytki stałe i przenośne [jednorazowe zadania na początku działania oddziału], zwiększanie zapasów broni, amunicji, materiałów wybuchowych i wyposażenia, a także egzekwowanie przydziałów z Kedywu KG AK, przechowywanie, transportowanie i utrzymywanie w stanie stałej sprawności tej broni, wynajmowanie garaży i kontakty z warsztatami naprawczymi [współorganizacja], zaopatrzenie sanitarne [współorganizacja], awaryjne zaopatrzenie w żywność, stałe kontrole stanu broni, omawianie spraw gospodarczych z pododdziałami, organizowanie wyszkolenia gospodarczego, prowadzenie spraw finansowych [etaty, lokale, wywiad, wyszkolenie, samochody, legalizacja, wykupy, pogrzeby, zakup broni, amunicji i sprzętu]. Pierwszy budżet oddziału wynosił w przeliczeniu 1500 $, co stanowiło 7,5% całego budżetu Kedywu KG AK.
W styczniu 1944 rozpoczęto szkolenie spadochronowe oddziału. W okresie od 1 stycznia do 1 sierpnia 1944 przeprowadzono: Jako pomoc do wykładów wydano 10 skryptów. Na mocy porozumienia między KG AK a Naczelnikiem Szarych Szeregów, oddziały harcerskie zostały wyłączone z likwidacji polskich zdrajców i kolaborantów przeprowadzanych przez warszawską AK w ramach akcji zastrzeżonych Kośba, Topiel i Czyszczenie - tymi zmasowanymi uderzeniami zajmować się miały inne oddziały AK: "993/W" - "Wapiennik", "Podkowa"-"Sztafeta", "Anatol" [późniejszy baon "Miotła"] i Oddziały Dywersji Bojowej Kedywu Okręgu Warszawskiego. Wyjątkiem od tej reguły była doraźna likwidacja rodzimych agentów bezpośrednio zagrażających harcerskim formacjom [np. nie przynoszące chwały bojowej zastrzelenie konfidenta Gestapo udającego niewidomego skrzypka-studenta, akcja przeprowadzona została przez błyskawicznie zorganizowaną staromiejską grupę "Agatu", gdy do oddziału dotarła wiadomość, że poszukiwany "skrzypek" przebywa właśnie na pobliskim Żoliborzu].
Latem 1943 Komenda Główna AK nakazała oddziałom specjalnym rozpoczęcie zmasowanego uderzenia skierowanego w funkcjonariuszy Pawiaka. Nie chodziło oczywiście o "ślepe" likwidowanie przypadkowych Niemców [to była taktyka warszawskich grup GL], lecz o precyzyjne wyeliminowanie najgorszych kanalii. Decyzje Kierownictwa Walki Podziemnej powzięte w oparciu o materiał dowodowy dostarczony przez więźniów Pawiaka, dotyczyły likwidacji szczególnie okrutnych funkcjonariuszy. Byli to: - funkcjonariusze z "Pawiaka" SS-Oberscharführer Franz Bürkl SS-Sturmmann Ernst Weffels SS-Scharführer Engelberth Frühwirth SS-Oberscharführer Otto Zander, opuścił Warszawę na własną prośbę SS-Sturmscharführer G. Hiersemann SS-Scharführer Abusch Müller SS-Sturmmann Joseph Krumschmidt SS-Sturmmann Kurt Naporra - strażnicy z "Gęsiówki" Anton Rozmus, zastrzelony 6.VIII.1943 przez oddział "Podkowa" kpt "Żmudzina" Józef Sandomierski, zastrzelony 6.VIII.1943 przez oddział "Podkowa" kpt "Żmudzina" - wachmajsterki z "Serbii" Jadwiga Podhorodecka, zastrzelona 29.I.1944 przez oddział kontrwywiadu AK 993/W Olga Narewska, zastrzelona 28.IV.1944 przez oddział "Podkowa" kpt "Żmudzina" Krysta Golos, powiadomiona o wyroku poprosiła o przeniesienie z Warszawy Sabina Bykowska, z-ca Weffelsa, zastrzelona 5.X.1943 przez grupę z "Anatola" - funkcjonariusze Gestapo z referatu IVA 3c: SS-Hauptscharführer August Kretschmann SS-Scharführer Stephan Klein - funkcjonariusze Gestapo z referatu IVA 3d: SS-Obersturmführer Joseph Lechner SS-Rottenführer Alfred Milke
Wiele z tych wyroków zostało przekazanych do wykonania "Agatowi", który uderzenia w funkcjonariuszy Pawiaka rozpoczął we wrześniu 1943. W grudniu oddział przystąpił do realizacji uderzeń w przedstawicieli administracji niemieckiej w ramach akcji "Główki". Opisy akcji znajdziesz na CD
Rok 1944 rozpoczął się smutną stratą: 4 stycznia, na pl. Teatralnym przy Wierzbowej został zatrzymany "Niemira". Świadkami aresztowania byli "Bruno" i "Szczerbiec". Natychmiast uruchomili łączność alarmową. W takich wypadkach Grupy Szturmowe działały odruchowo. "Niemira" jako najlepszy kierowca, był uczestnikiem niemal wszystkich akcji bojowych i wielu działań codziennych. Znał dużo lokali kontaktowych, magazyny oddziału, miejsca zbiórek... Między "Agatem" a Gestapo rozpoczął się wyścig, w którym stawką było życie wielu ludzi. Gdy Niemcy usiłowali wydusić z "Niemiry" informacje o oddziale, jego wszyscy koledzy uwijali się po całej Warszawie jak w ukropie. W całym oddziale "Pług" zarządził alarm. Zmieniono kryptonim - teraz "AGAT" stał się "PEGAZEM 81" [był to skrót od "Przeciw-Gestapo"]. Kpt. Adam Borys zmienił pseudonimy: z "Bryla" i "Kara" na "Pług" i "Pal". Pseudonimy zmienili także wszyscy członkowie zespołu. Opuszczono zagrożone lokale, zawieszono część kontaktów, opróżniono skrytki... Alarm odwołano dopiero 13 stycznia, gdy do oddziału dotarła wiadomość o rozstrzelaniu "Niemiry" wraz ze 135 innymi więźniami Pawiaka w ruinach getta. W oddziale nikogo nie aresztowano... 1.II.1944 szefem Kedywu KG AK na miejsce płk. "Nila" mianowany zostaje ppłk "Radosław" Bilans rocznej działalności oddziału po przeprowadzeniu 12 akcji przedstawia się następująco:
Od stycznia 1944 w "Pegazie" trwało intensywne szkolenie przygotowujące oddział do zadań w akcji powstańczej [kryptonim "Burza"]. W planach nadchodzącej "Burzy", oddział powiększony do stanu batalionu, miał być elitarną jednostką spadochronową, która wraz z 1. Samodzielną Brygadą Spadochronową gen. Sosabowskiego, miała wesprzeć działania powstańcze w Polsce. Jak wiemy tak się nie stało. We wrześniu 1944 1. SBSpad została zrzucona pod Arnhem, gdzie po tygodniu walk została zdziesiątkowana... W tym samym czasie na odległym Górnym Czerniakowie ginęły resztki baonu "Parasol", który nigdy nie został użyty jako oddział powietrzno-desantowy... Wiosną 1944 kpt. "Pług", wykorzystując swoje doświadczenie cichociemnego, zorganizował w leśnej bazie podstawowe szkolenie spadochronowe. W tym czasie do oddziału stale napływali nowi żołnierze. Z trzech plutonów zorganizowano zalążki przyszłych kompanii. Na przełomie czerwca i lipca 1944 kompanię wydzieloną "PEGAZ 81" przemianowano na batalion "PARASOL 53" - parasol jako synonim spadochronu.
1.VIII.1944 o godzinie "W", baon "Parasol" wszedł obok macierzystej "Zośki" w skład zgrupowania Kedywu KG AK - "Radosław". Zadaniem Kedywu na Woli była osłona znajdującej się tam Komendy Głównej AK. W chwili koncentracji batalion liczył 280 ludzi z czego 172 ze składu konspiracyjnego i 50 ochotników, którzy napłynęli do oddziału w pierwszych godzinach Powstania. 3.VIII.1944 stan batalionu powiększył się do 541 osób, by 8 VIII osiągnąć stan 574 żołnierzy, z czego 369 z konspiracyjnego składu. Łącznie z tego składu nie dołączyło 80 ludzi, którzy brali udział w walkach w ramach innych oddziałów AK.
Dowódca - kpt. mjr. cc "Pług" Adam Borys, c. ranny 6.08.1944
W okresie Powstania Warszawskiego oddział został praktycznie unicestwiony, bowiem poza stratami w zabitych w linii bojowej, poniósł ogromne straty w rannych, z których kilkudziesięciu zostało inwalidami. Rozliczenie, które może zastąpić komentarz, przedstawia się następująco:
|
| ||
Za walki w Powstaniu Warszawskim Wódz Naczelny Wojska Polskiego odznaczył baon "Parasol" Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari [V kl.] | ||
|
| ||
|
"Agat" - "Pegaz" - "Parasol"
| ||
|
Stanisław Broniewski ["Orsza"] - Akcja pod Arsenałem
Aleksander Kunicki ["Rayski"] - Podziemny front
Tomasz Strzembosz - Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy 1939-1944
Barbara Wachowicz - Rudy, Alek, Zośka - gawęda o bohaterach "Kamieni na
szaniec" | ||