|
|
Historia oddziału |
Właściwe początki historii baonu AK "Zośka" sięgają czasów, gdy 3 XI 1942 harcerze wchodzący w skład Szarych Szeregów zostali podzieleni na trzy piony wiekowe. Najmłodsi do lat 16 - Zawisza [Z], zajmowali się kolportażem prasy podziemnej, służbą w łączności i wywiadem. Drugą grupę wiekową - Bojowe Szkoły [BS] - stanowili chłopcy w wieku 16-18 lat. Wykonywali trudniejsze zadania wywiadowcze i łączności. Byli szkoleni na kursach kierowców i podstawowych kursach wojskowych [wyszkolenie strzelca piechoty], brali udział w akcjach "Małego Sabotażu" ["Kotwice"] w ramach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer". Najstarsi, w wieku powyżej 18 lat, weszli do Grup Szturmowych [GS]. Ich zadaniem była walka bieżąca w ramach tworzonego właśnie Kedywu KG AK - Kierownictwo Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej. Gen. bryg. Grot - Dowódca AK swoją instrukcją z 16 III 1942 uregulował stosunek Armii Krajowej do Szarych Szeregów. Komendantem GS został por. sap. Jerzy, komendantem GS-ów warszawskich został Zośka.
Warszawskie Grupy Szturmowe podzielono na 4 "Roje" [Hufce]: RÓJ "Centrum" [CR] d-ca "Zośka" - Tadeusz Zawadzki, z-ca "Felek" - Feliks Pendelski "CR-100" druż. "Łabenda" - Lucjan Merlak "CR-200" druż. "Felek" - Feliks Pendelski "CR-300" druż. "Luty" - Wacław Dunin-Karwicki "CR-400" druż. NN "CR-500" druż. "Jeremi" - Jerzy Zborowski RÓJ "Południe" [PD] d-ca "Rudy" - Jan Bytnar "SAD-100" [Sabotaż i Dywersja] druż. "Alek" - Maciej Aleksy Dawidowski, z-ca Rudego. "SAD-200" druż. "Jurek TK" - Jerzy Pepłowski, od połowy 1943 "Mirski" - Jerzy Zapadko. "SAD-300" druż. "Kołczan" - Eugeniusz Koecher "SAD-400" druż. "Andrzej Morro" - Andrzej Romocki RÓJ "WOLA" [WL] d-ca "Antek z Woli" - Jan Kopałka "WL-100" druż. "Skalski" - Tadeusz Schiffers "WL-200" druż. "Ryszard" - Ryszard Wesoły "WL-300" druż. "Kindżał" - Leszek Kidziński "WL-400" druż. "Karol" - Karol Kwapiński RÓJ "Praga" [PR] d-ca "Heniek" - Henryk Ostrowski "PR-100" druż. "Synek" - Franciszek Kuczewski "PR-200" druż. "Ćwik", "Zasłona" - Władysław Sas "PR-300" druż. "Rawicz" - Zbigniew Klimas "PR-400" druż. NN Łącznie warszawskie GS-y przekazały do dyspozycji Kedywu KG około 300 harcerzy.
Oddział Dyspozycyjny Kedywu KG AK MOTOR 30 - SZTUKA 90 - DESKA 81 - BRODA 53 W wyniku porozumienia między "Nowakiem" - Naczelnikiem "Szarych Szeregów", a płk. "Nilem" - komendantem Kedywu KG AK, dowódcą wojskowym warszawskich Grup Szturmowych mianowano oficera Związku Odwetu por. hm. "Jerzego". "Zośka" został jego zastępcą. W organizacji Kedywu KG AK wymienione wyżej 4 Hufce GS występowały jako Oddział Specjalny "Jerzy" i wchodziły w skład oddziału dyspozycyjnego "Motor 30" dowodzonego przez mjr "Lipińskiego".
Pierwszym wystąpieniem bojowym OS "Jerzy" było wysadzenie torów kolejowych pod Kraśnikiem, w ramach akcji Wieniec II. Akcją pod Kraśnikiem dowodził "Zośka", a obserwatorem z ramienia Kedywu KG był sam dowódca Oddziałów Dyspozycyjnych mjr. "Lipiński". Wieniec II było to równoczesne uderzenie na tory kolejowe w kilku miejscowościach. W noc sylwestrową 31 XII 1942, poszczególne zespoły "Motoru" wysadziły mosty w Radomiu i Chotyłowie, uszkodziły urządzenia kolejowe na stacjach w Minkowicach, Ruskich Piaskach i Werbkowicach, wysadzono tory kolejowe w Kraśniku, Skierniewicach, w tunelu warszawskim i na stacji Zamość.
W styczniu 1943 zespół z hufca CR pod dowództwem "Zośki" wykonał wyrok śmierci na niemieckim konfidencie Gestapo, Volksdeutschu Ludwiku Herbercie - odpowiedzialnym za wsypę w wytwórni materiałów wybuchowych przy ul. Asfaltowej.
Kolejną akcją OS "Jerzy" przeprowadzoną 2.II.1943 była ewakuacja broni i materiałów konspiracyjnych ukrytych w zapieczętowanym przez gestapo mieszkaniu przy ul. Brackiej 23. W akcji wzięło udział kilku chłopców z różnych hufców m.in.: "Zośka", "Alek", "Rudy", "Jeremi" i Bronek "Lot". Mieszkanie należało do por. hm. "Suma" [Jurka Błońskiego], chemika działającego w tajnych wytwórniach materiałów wybuchowych, którego wraz z rodzicami i siostrą Stefanią aresztowało Gestapo na początku listopada 1942. W czasie wynoszenia rzeczy z mieszkania, pod kamienicę przybyli powiadomieni przez jednego z lokatorów policjanci. Wywiązała się strzelanina, w wyniku której zginął 19-letni "Paweł" - Kazimierz Pawłowski, a dowodzący osłoną akcji "Rudy" otrzymał postrzał uda. Z Warszawy, na blisko pół roku, zniknąć musiał zagrożony aresztowaniem "Jerzy" [jego żoną była siostra "Suma" - Krystyna]. Obowiązki d-cy OS 'Jerzy" przejął "Zośka".
W nocy z 5/6 II 1943 na Pelcowiźnie, zespół harcerzy z Hufca PR brał udział w opróżnianiu z amunicji stojących na bocznicy kolejowej wagonów. Bahnschutze usiłujący interweniować zostali ostrzelani. W wyniku krótkiej wymiany ognia, przy torach kolejowych zastrzelono Bahnschutza [NN], znanego na tym terenie pod przezwiskiem "Czerwony Olek". Następne wystąpienie Warszawskich GS-ów odbiło się głośnym echem w całej okupowanej Polsce. Było to uderzenie w niemiecką "budę" więzienną u zbiegu Długiej, Bielańskiej i Nalewek, które do historii przeszło pod nazwą "Akcja pod Arsenałem". Celem akcji było odbicie z rąk niemieckich "Rudego" - hufcowego PD, aresztowanego przez Gestapo w nocy 22/23 III 1943. Duszą i motorem całego skomplikowanego przedsięwzięcia był przyjaciel "Rudego" - "Zośka". Pierwsze "wystawienie" akcji [kryptonim Meksyk I] miało miejsce już w dniu aresztowania "Rudego" czyli 23 III 1943 po południu. Niestety w Warszawie nie było wówczas mjr. "Lipińskiego", a jego zastępca, szef sztabu Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG, kpt. "Mietek", nie uważał się za kompetentnego by wydać rozkaz przeprowadzenia akcji. Kontakt z "Dyrektorem" nawiązał "Orsza" dopiero po dwóch dniach - pół godziny przed akcją. Nie było już czasu na naradę, przekonywanie o celowości uderzenia na więzienną budę. Major, na pytanie "Orszy" o decyzję, odparł jednym słowem: "Trzaskać!". Ostatecznie odbicie - Meksyk II - nastąpiło 26 III 1943 o godz. 17:30. Akcją dowodził komendant Chorągwi Warszawskiej Szarych Szeregów "Orsza", grupę "Atak" prowadził "Zośka", sekcją "Ubezpieczenie" dowodził przyboczny "Orszy" - "Giewont". Łącznie w akcji wzięła udział rekordowa liczba 28 uczestników. Głównym zmartwieniem "Zośki" było zatrzymanie budy - stąd tak duży zespół grupy "Atak". Późniejsze akcje GS-y przeprowadzały już przy pomocy skromniejszych sił. Po 15-minutowej wymianie ognia z gestapowcami konwojującymi więźniów, zdobyto budę policyjną [Renault nr. rej: Pol 72 076], uwolniono "Rudego", który jednak 30 III zmarł na skutek zupełnego wyniszczenia organizmu podczas bestialskiego śledztwa. Uwolniono także 21 więźniów, w tym, zupełnym zbiegiem okoliczności innego członka Szarych Szeregów - hufcowego PR - "Heńka" Ostrowskiego. Straty po stronie polskiej: zmarli w wyniku ran postrzałowych - "Buzdygan" i "Alek", oraz zatrzymany w czasie akcji "Hubert" - Hubert Lenk, rozstrzelany 7 V 1943 w ruinach getta. Od przypadkowej kuli zginęła jedna z transportowanych więźniarek... Ironia losu sprawiła, że była nią Helena Siemieńska, ciotka "Zośki", który dowodził "Atakiem". Straty niemieckie to 4 zabitych i kilku rannych.
Następstwem "Akcji pod Arsenałem" były kolejne uderzenia OS "Jerzy":
6 V 1943 zespół pod dtwem "Maćka" przeprowadził akcję SCHULTZ - był to zamach na funkcjonariusza Gestapo SS-Oberscharführära Herberta Schultza, który w pokoju 228 przy al. Szucha przesłuchiwał "Rudego". Planowano obezwładnienie gestapowca i przewiezienie go do Lasów Kabackich w celu wydobycia z niego informacji na temat wiedzy Gestapo o Szarych Szeregach, Schultz właśnie tym pionem polskiej konspiracji się zajmował. Jednak ten plan się nie powiódł; zaatakowany przez "Maćka", Schultz rzucił się do ucieczki w kierunku swojego domu. Padł dopiero po dziewiątym trafieniu przed swoją bramą przy ul. Mokotowskiej 1/3.
22 V 1943 pociski dosięgły kolejnego oprawcę "Rudego" - również funkcjonariusza z pokoju 228. SS-Rottenführer Ewald Lange cieszył się życiem dwa tygodnie dłużej niż Schultz: padł na rogu pl. Trzech Krzyży i Wiejskiej zastrzelony przez "Dzika" - Jerzego Zapadko. Akcja odbyła się bez strat własnych.
18 VII 1943 na stacji w Józefowie pod Otwockiem żołnierze oddziału "Osjan" Kedywu KG zastrzelili Ernsta Sommera - Volksdeutscha. SOMMER doprowadził do zatrzymania w czasie akcji pod Arsenałem "Huberta". To było ostatnie wystąpienie związane z uderzeniem na Długiej.
Smutną, ale nieuniknioną konsekwencją akcji pod Arsenałem, było powołanie w warszawskich GS "komórki pogrzebowej", która odtąd zajmować się miała całą organizacją pogrzebów harcerzy poległych w kolejnych akcjach. Na szefa tej komórki "Orsza" wyznaczył Tadeusza "Oracza" Mirowskiego, który nawiązał kontakty z prosektorium Zakładu Medycyny Sądowej przy ul. Oczki, pracownikami warszawskich cmentarzy i lekarzami mogącymi wystawiać fałszywe akty zgonu. "Oracz" załatwił wszystkie sprawy związane z pochówkiem "Rudego". Okrutny, wojenny los sprawił, że następnym pogrzebem był właśnie pogrzeb "Oracza"...
Tuż przed świętami wielkanocnymi Niemcy aresztowali "Tytusa" Trzcińskiego. "Zośka" uzyskał zgodę zwierzchników z dowództwa "Kedywu" na zorganizowanie akcji MEKSYK III, której celem miało być odbicie kolegi z rąk Gestapo. Jednak wywiad AK doniósł, że gestapowcy nie przewożą "Tytusa" więźniarką na przesłuchania. Wkrótce "Tytus" trafił do obozu koncentracyjnego i akcję odwołano.
6 V 1943 - w dniu likwidacji SS-Oberscharführera Herberta Schultza, ekipa poznańskiego Gestapo aresztowała Naczelnika Szarych Szeregów "Nowaka" - Floriana Marciniaka. Było to powiązane z wielką "wsypą" w chorągwi poznańskiej. "Zośka" i "Orsza" postanowili odbić "Nowaka" z rąk niemieckich działając według nowych schematów i doświadczeń zdobytych pod Arsenałem. Przystąpiono do organizowania odbicia, które wyznaczono na 8 V 1943.
8 V 1943 na ul. Koszykowej pomiędzy Mokotowską a Marszałkowską zespół pod dowództwem "Zośki" wystawił akcję Meksyk IV. Niestety, akcję po długim oczekiwaniu zdjęto; samochód wiozący Marciniaka nie pojawił się na obstawionym odcinku ulicy.
10 V 1943 ten sam zespół przystąpił do wykonania akcji Chicago. Cel był ten sam, zmieniono jedynie taktykę; zrezygnowano z biernego wyczekiwania na samochód wożący Marciniaka - tym razem po mieście krążyły patrole rozpoznawcze z BS-ów, które miały telefonicznie powiadomić zespoły bojowe czekające w lokalach w pełnym pogotowiu. Niestety i ta akcja nie doszła do skutku. Wkrótce wywiad doniósł, że Naczelnika Szarych Szeregów Niemcy wywieźli do osławionej katowni Gestapo w poznańskim Forcie VII. Lecz "Zośka" i jego towarzysze nadal nie rezygnowali z wyrwania Floriana z rąk niemieckich. Opracowywali koncepcję szalonej akcji odbicia Naczelnika z Fortu VII. Do realizacji Białej Róży - bo tak chłopcy nazwali przyszłą akcję - nie doszło. Wkrótce wywiad AK ustalił, że Florian Marciniak został wywieziony do KL Gross-Rosen i tam 20 II 1944 uśmiercono go zastrzykiem fenolu w serce. W nocy z 19/20 V 1943 na stacji Celestynów żołnierze z OS "Jerzy" i OS "SĘK" dowodzeni przez "Zośkę" uderzyli na więźniarkę kolejową przewożącą więźniów na trasie Lublin - Warszawa - Kraków. Po opanowaniu więźniarki, przerwaniu łączności i zlikwidowaniu konwoju, uwolniono 49 więźniów. W akcji zginęło dwóch żołnierzy z OS Sęk. 27 V 1943 OS "Jerzy" pod dtwem kpt. "Pługa" wziął udział w akcji Sól, której celem było pozyskanie chloranu potasu potrzebnego do produkcji materiałów wybuchowych. Grupa dowodzona przez "Maćka" bez problemów opanowała jeden z niemieckich magazynów położony na Targówku. 2 VI 1943 w trakcie przygotowań do akcji Czarnocin zespół z OS "Jerzy" w składzie: "Henryk" - kierowca, "Jurek TK" i "Oracz" przeprowadzali samochód do bazy na Bielanach. Po drodze natknęli się na tzw. "Streifę" - czyli drogowy posterunek żandarmerii. Samochód nie posiadał jeszcze "lewych" dokumentów i członkowie grupy postanowili uciec Niemcom. Pościg dogonił ich na wąskich uliczkach Bielan. Tu bojowcy opuścili auto i rzucili się do ucieczki. Udało się to tylko "Jurkowi TK". Schwytanego "Henryka" Niemcy zastrzelili na miejscu. "Oracz" podjął nierówną walkę z żandarmerią. Nie miał szans. Zginął po długiej, beznadziejnej obronie... 6 VI 1943 dowodzony przez "Zośkę" pododdział z OS "Jerzy" wysadził w powietrze most kolejowy na rzece Wolborce pod stacją Czarnocin. W czasie odwrotu doszło do wypadku samochodowego, w którym został ciężko ranny kierowca "Rysiek" [zmarł po przewiezieniu do szpitala]. Grupa powracająca do Warszawy piechotą starła się z żandarmerią niemiecką. W dramatycznej walce pod Wolą Pękoszewską zginęli: "Felek" i "Gruby". 26 VI 1943 zespół pod dowództwem "Jeremiego" wysadził w powietrze pociąg pośpieszny pod Gołębiem na linii Warszawa-Lublin. Oddział wycofał się nie ponosząc strat. 30 VI 1943 zespół dowodzony przez "Dzika" ["Mirskiego"], wysadził na linii Warszawa-Pilawa pod Śródborowem, pociąg pośpieszny Wehrmachtu [nr 424]. Przerwa w ruchu trwała 4 godziny. 12 VIII 1943 grupa harcerzy dowodzona przez "Maćka" wzięła udział w osłonie słynnej akcji Góral przeprowadzonej przez oddział por. "Poli" [OS "POLI"]. W skład sekcji "Maćka" weszli: "Cielak", "Markiz", "Kuba", "Xiążę", "Lord", "Witek", "Sztajer" i jako kierowca "Miki-Sem". W wyniku akcji zdobyto 106 milionów złotych, zabito 6 Niemców i 6 raniono. Zginęło także 3 polskich pracowników Banku Emisyjnego. 20 VIII 1943 zespół dowodzony przez "Andrzeja Morro" wziął udział w akcji Taśma, w ramach której zaatakowano 13 niemieckich posterunków straży granicznej. Żołnierzom GS-ów wyznaczono atak na posterunek we wsi Sieczychy koło Wyszkowa nad Bugiem. W akcji zakończonej zdobyciem posterunku zginął tylko jeden członek grupy atakującej - tym poległym był pełniący funkcję obserwatora akcji "Zośka"... Śmierć "Zośki" zamknęła jeden i otworzyła drugi rozdział historii warszawskich Grup Szturmowych Szarych Szeregów. 10 dni po walce w Sieczychach, 1 IX 1943 na miejsce dotychczasowego OS "Jerzy", do życia powołany został batalion, któremu na cześć poległego dowódcy Grup Szturmowych Tadeusza Zawadzkiego, nadano nazwę "baon SS ZOŚKA" [czyli batalion Szarych Szeregów "Zośka"].
We wrześniu 1943 struktura baonu ZOŚKA przedstawiała się następująco: d-ca por. Jerzy 1. kompania FELEK, d-ca pchor. Maciek 2. kompania RUDY, d-ca pchor. Giewont 3. kompania wydzielona "Agat 30", d-ca st. strz. pchor. Jeremi sanitariat - pchor. phm. Brom Już od lipca trwało przekształcanie oddziału "Jeremiego" w samodzielny oddział przeznaczony do walki z Gestapo. 5 czerwca 1943 w kościele św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży, podczas uroczystości ślubnych, Gestapo aresztowało kilkudziesięciu członków oddziału "KOSA 30" wykonującego uderzenia w hitlerowski aparat policyjny. Kompania wydzielona "AGAT" [Anty-Gestapo] pod wojskową komendą kpt. "Pługa" i harcerską "Jeremiego", miała wypełnić lukę powstałą w Oddziałach Dyspozycyjnych Kedywu KG AK po rozbiciu "KOSY". W preliminarzu budżetowym Kedywu KG na IV kwartał 1943 datowanym 29 IX 1943. "AGAT" jest już wymieniany jako samodzielny oddział dyspozycyjny wchodzący w skład Kedywu KG AK od 1 VIII 1943. We wrześniu 1943 zmieniony został numer kierunkowy w łączności wewnętrznej KG AK oznaczający Kedyw KG AK. Określającą go do tej pory "30" zastąpiono numerem "90". Jednocześnie zmieniono kryptonim Motor 30 na Sztuka 90 [Szturmowa Kadra].
W nocy z 22/23 IX 1943 liczne patrole z ZOŚKI, oddziału OSJAN oraz z innych Oddziałów Dyspozycyjnych Kedywu KG i Okręgu przeprowadziły akcję WIANUSZEK. Było to polowanie na niemieckie samochody na wszystkich arteriach wylotowych z miasta. Akcja miała być odwetem za wydany niedawno zakaz prowadzenia samochodów osobowych przez Polaków. Ponadto chciano wypróbować nowy typ produkowanych konspiracyjnie granatów "Filipinka". Efekt akcji był jednak znikomy; po padającym przez cały dzień i noc deszczu nawilgłe granaty często nie wybuchały... Według zachowanych niemieckich raportów zniszczono dwa samochody należące do Wehrmachtu i zabito jednego żołnierza.
26/27 IX "ZOŚKA" i "AGAT" biorą udział w akcji Wilanów, której celem było niedopuszczenie niemieckich posiłków na teren równolegle trwającej akcji represyjno-odwetowej wykonywanej przez Oddział Specjalny JAN [OSJAN], dowódca por. sap. "Jan" [Jan Kajus Andrzejewski - późniejszy dowódca BRODY-53]. Zasadniczym celem akcji represyjnej było uderzenie na osadę kolonistów niemieckich, którzy w kwietniu 1943 przyczynili się do aresztowania w Kępie Zawadowskiej 10 żołnierzy pułku AK Garłuch, wszystkich aresztowanych Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych. W maju 1943 ci sami koloniści zastrzelili jednego i doprowadzili do rozstrzelania trzech innych żołnierzy kompanii O1 z pułku AK Baszta, odbywających szkolenie strzeleckie w pobliskich lasach. Cała operacja specjalna Wilanów złożona była z kilku równocześnie wykonywanych uderzeń. Zaatakowano: 1 - domy kolonistów niemieckich we wsi Latoszki i Kępa Latoszkowa - wykonanie OSJAN 2 - posterunki żandarmerii i policji granatowej w Wilanowie - wykonanie Zośka 3 - stały posterunek na szosie powsińskiej - wykonanie Zośka 4 - koszary Luftwaffe w Pałacu Wilanowskim - wykonanie Zośka W ubezpieczeniu z kierunku Szosy Królewskiej i od strony ul. Powsińskiej wzięli udział żołnierze kompanii AGAT. Pierwsza część zadania wykonanego przez Osjan przebiegła bez większych komplikacji: spalono 4 chałupy kolonistów, rozstrzelano 12 osób współpracujących z miejscową żandarmerią, w tym przywódcę wioskowej NSDAP Fryderyka Borauna. Zadanie zlecone Zośce okazało się bardzo trudne i przerodziło się w nocną bitwę. Posterunku żandarmerii nie udało się zaskoczyć, a jego załoga broniła się twardo. Po stronie polskiej padło pięciu zabitych [2 na placu boju, 3 zmarło z ran], 7 "zośkowców" było rannych. Na pomoc żandarmom przybył patrol lotników niemieckich, z którymi stoczono potyczkę w Parku Wilanowskim. W Wilanowie i na drodze powsińskiej poległo 2 Niemców [lotnik i policjant], kilku - w tym polski policjant granatowy - zostało rannych. Po zwinięciu akcji "zośkowcy" odskoczyli ku Wiśle, którą przepłynęli na przygotowanych łodziach-piaskarkach. Ta trasa ewakuacji okazała się doskonałym wybiegiem; Niemcy słusznie uważając, że zaatakował ich warszawski oddział, natychmiast ruszyli w pogoń szosą wilanowską w stronę Warszawy. Oczywiście nikogo nie dogonili... 8 X 1943 dowodzona przez "Morro" grupa żołnierzy z 2 kompanii Zośki, na ul. Noakowskiego zdobyła transport 250 lornetek polowych firmy "Kolberg". 23/24 X 1943 oddział z 2. kompanii baonu Zośka, dowodzony przez "Kubę" zaatakował pospieszny pociąg urlopowy w pobliżu Ściborowa. Wykolejono dwa parowozy i kilka wagonów. Ostrzelano pociąg i wycofano się bez strat. 22 XI 1943 grupa bojowa z 1. kompanii Zośki wysadziła w powietrze pociąg pospieszny relacji Warszawa-Berlin [nr 124] na linii Warszawa-Kutno, między Bożą Wolą a Szymanowem. Podczas ataku, którym dowodził pchor. "Włodek", wykolejono parowóz i 6 wagonów. Pociąg został ostrzelany z dwóch rkm-ów i pięciu pm-ów, następnie obrzucony granatami. W wyniku akcji [wg. Biuletynu Informacyjnego] zginęło i zostało rannych ok. 100 żołnierzy niemieckich. W grudniu 1943 nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy 2. kompanii "Rudy", którą po "Giewoncie" objął "Andrzej Morro".
W styczniu 1944 nastąpiła kolejna zmiana numeru kierunkowego Kedywu KG. Oddział Sztuka 90 zmienia kryptonim na Deska 81 [Dywersja i Sabotaż Kolejowy]. Kompania wydzielona AGAT otrzymała kryptonim PEGAZ 81. Zmiany te spowodowała "wpadka" poczty dla Kedywu KG AK. Po każdej "wpadce" wszystkie pozostałe komórki Kedywu również zmieniały kryptonimy, a żołnierze i dowódcy obierali nowe pseudonimy. ? I 1944 nieznany pododdział z OS Jerzy zlikwidował konfidenta Gestapo Bujanowskiego. Szczegóły tej akcji nie są znane, zachowało się jedynie sprawozdanie Deski za styczeń 1944 roku. 8 I 1944 Zośka oraz inne oddziały Deski: kompania Sawicz, [dawny Osjan], dowodzona obecnie przez "Sawicza" - Juliana Barkasa i kompania Poli - Romana Kiźnego, biorą udział w akcji Polowanie. Wieczorem, na szosie lubelskiej pod Wawrem ostrzelano kolumnę 5-ciu samochodów wiozących hitlerowskich dygnitarzy - w tym gubernatora Fischera i szefostwo warszawskiego Gestapo - powracających z polowania. Dwuosobowe sekcje rozstawione na przestrzeni około 200 metrów mimo wystrzelenia kilkuset pocisków nie zdołały zatrzymać rozpędzonych wozów. Akcja "Polowanie" nie udała się - choć 9-ciu Niemców zostało w niej poważnie ranionych, min. komendant Schupo Krieger, któremu musiano amputować nogę. [według innych źródeł komendantem Schupo w Warszawie był wówczas Oberstleutnant der Schutzpolizei Rudolf Haring, Krieger figuruje w kilku meldunkach cytowanych przez Tomasza Strzembosza]. 1 II 1944 szefem Kedywu KG AK na miejsce "Nila" mianowany zostaje ppłk. "Radosław". 18 II 1944 na rogu al. Niepodległości i Rakowieckiej patrol Schupo aresztował ppor. "Maćka" Macieja Bittnera, dowódcę 1. kompanii FELEK baonu ZOŚKA. Starania rodziny i przyjaciół, by wyrwać go z rąk niemieckich, przerwała wiadomość o jego rozstrzelaniu 28 II w ruinach getta. Na jego cześć 1. kompanię rozkazem d-cy baonu z 6 VI 1944 nazwano jego pseudonimem.
3/4 IV 1944 na odcinku Legionowo-Choszczówka, siedmioosobowa grupa z Zośki pod dtwem pchor. "Tadeusza", założyła ładunki wybuchowe pod torami. Niestety odpalił jedynie zapalnik - miny nie eksplodowały.
5/6 IV 1944 dwie sekcje bojowe z Zośki w ramach zleconej przez KG AK akcji JULA wykonały uderzenia na niemieckie linie kolejowe. - wysadzono most kolejowy na Wisłoku pod stacją Tryńcza, powodując przerwę w ruchu trwającą 48 godzin. Wykonanie: "Florian" + 1 drużyna plutonu "Sad" z 2 kompanii - wysadzono przepust kolejowy na wschód od stacji Rogoźno na linii Przemyśl-Przeworsk, powodując wykolejenie 2 pociągów towarowych i 2 pociągów ratowniczych oraz przerwę w ruchu ok. 38 godzin. Wykonanie: "Anoda" + III pluton 1 kompanii 26 IV 1944 grupa z 1. kompanii Zośki pod dowództwem "Skalskiego" wzięła udział w akcji Sonderwagen. Celem akcji było wystrzelanie grupy uzbrojonych niemieckich kontrolerów tramwajowych poruszających się po stolicy specjalnymi wozami oznaczonymi napisem "Sonderwagen". Atak nastąpił o 15:30 na pl. Starynkiewicza. Padło kilku zabitych niemieckich kontrolerów i czterech rannych harcerzy. Dokładne dane dotyczące strat niemieckich nie są znane. Po akcji wozy "Sonderwagen" znikły z warszawskich ulic. 27/28 IV 1944 żołnierze z plutonu Alek, 2. kompanii Rudy pomiędzy stacjami Urle i Szewnicą wysadzili tory pod jadącym pociągiem urlopowym [SF-77]. Akcją TŁUSZCZ-URLE dowodził "Kołczan", wg źródeł niemieckich straty wyniosły 36 zabitych i 32 rannych.
W maju 1944 następuje ostatnia zmiana numeru kierunkowego Kedywu KG AK. "81" zamieniono na "53", dotychczasowy PEGAZ 81 powiększa się do stanu batalionu i otrzymuje nazwę, pod którą przejdzie do historii: PARASOL. Deska 81 zmienia kryptonim na Broda 53 [Brygada Dywersyjna]. 11 V 1944 kilkuosobowy patrol z 2. kompanii Rudy dowodzony przez pchor. "Morro" na pl. Unii Lubelskiej przejął rikszę wyładowaną lornetkami polowymi. 23 V 1944 sekcja "Strzegonia" z II plutonu 1. kompanii FELEK o godz. 8:10 wykonała wyrok śmierci na trzech konfidentach Gestapo. Zlikwidowano Pyrka - dozorcę domu przy Siennej 41, jego żonę i elektromontera Szunowskiego. Wyżej wymienieni, 26 IV 1944 obserwowali wycofywanie się ruinami ul. Siennej uczestników akcji Sonderwagen i powiadomili o tym Gestapo. Na szczęście oddział zdołał zniknąć przed pojawieniem się policji.
Na początku czerwca 1944 baon Zośka przechodzi kolejną reorganizację. 8 VI 1944 schemat organizacyjny przedstawiał się następująco: d-ca: por. "Jerzy" - Ryszard Białous szef bezpieczeństwa: plut. pchor. "Drogosław" - Jan Więckowski oficer wyszkoleniowy: ppor. "Brzechwa" - Roman Grzybowski 1. kompania Maciek [dawna Felek], d-ca: ppor. "Włodek" - Andrzej Malinowski 2. kompania Rudy, d-ca: plut. pchor. "Morro" - Andrzej Romocki. W tym czasie trwało szkolenie i organizowanie 3. kompanii, której dowodzenie powierzono "Giewontowi". Ostatecznie kompanię tę sformowano już podczas Powstania - 2 VIII 1944. 6 VI 1944 patrol z I plutonu 1. kompanii MACIEK zarekwirował u rusznikarza na ul. Hożej gwintownicę potrzebną do wyrobu luf do "Stenów" i "Błyskawic". 14 i 19 VI 1944 baon ZOŚKA w ramach akcji POL wystawił patrole samochodowe poszukujące w wybranych sektorach Śródmieścia, niemieckich samochodów policyjnych oznaczonych nemerami "Ost 47..." Po tygodniu, wobec braku efektów akcję odwołano.
29 VI 1944 grupa harcerzy z Zośki pod dtwem sierż. pchor. "Tadeusza" uwolniła 15 więźniów Pawiaka przebywających w szpitalu Jana Bożego. JAN BOŻY był ostatnią większą akcją Zośki, przygotowującej się do wystąpienia w ramach operacji "Burza".
W okresie czerwiec-lipiec 1944, w lasach Puszczy Białej pod Wyszkowem, dowództwo baonu ZOŚKA zorganizowało "Bazę Leśną", w której przeprowadzono szkolenia plutonów i kompanii przygotowujące żołnierzy do jawnego wystąpienia. Szkolenie leśne nazwano PAR I [22.V-17.VI] i PAR II [29.VI-25.VII.1944].
Przez cały okres służby w oddziałach dyspozycyjnych Kedywu, Zośka powiększała swoje szeregi. Cała kadra baonu - od dowódców kompanii po dowódców drużyn ukończyła tajną podchorążówkę - "Agrykolę".
Straty bezpowrotne poniesione przez OS Jerzy [20 ludzi] i baon Zośka [32 ludzi] w okresie okupacji wyniosły 52 poległych. 1 VIII 1944 Zośka przystępując do realizacji "Burzy" była batalionem liczącym 348 przeszkolonych i zaprawionych w bojach żołnierzy. Na koncentrację dotarło 271 ludzi, do których już w czasie trwania walk dołączyło dalszych 249. W czasie Powstania Warszawskiego w szeregach Zośki walczyło łącznie ok. 520 żołnierzy. W składzie zgrupowania Kedywu KG AK RADOSŁAW, baon Zośka przeszedł imponujący szlak bojowy. Biorąc udział w najcięższych walkach na Woli, Starówce i Górnym Czerniakowie batalion stracił 360 poległych [69,2%]. Ze stanu początkowego [271] poległo 179 żołnierzy [66%]. Zginęli wszyscy dowódcy trzech kompanii, prawie wszyscy dowódcy plutonów i drużyn. Za walki w Powstaniu Warszawskim Wódz Naczelny odznaczył baon Zośka Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari [V kl.].
por./kpt. "Jerzy" Ryszard Białous, 1-31.08 d-ca baonu, od 3.09 d-ca "BRODY 53", ppor. "Kmita" Henryk Kozłowski, p.o. d-cy komp. ranny 22.08.1944 ppor. "Skalski" Tadeusz Schiffers, p.o. d-cy komp. † 16.09.1944 ppor. "Poraj" Stefan Kowalewski, p.o. d-cy plut. † 31.08.1944 sierż. pchor. "Borsuk" Wiesław Brauliński p.o. d-cy, † 8.08.1944 plut. pchor. "Marian" Marian Bielicki, † 15.08.1944 dowódca - plut. pchor. ppor. por. kpt. "Morro" Andrzej Romocki, † 15.09.1944 por. "Florian" Jerzy Jagiełło, z-ca d-cy, † 14.08.1944 plut. pchor., ppor. "Drogowskaz" Jan Więckowski; ppor. "Sielakowa" Jacek Majewski, p.o. d-cy,† 31.08.1944 ppor. phm. "Maryśka" Jan Jaworowski, zmarł 10.09.1944 ppor. phm. "Mały Jędrek" Andrzej Makólski, † 28.08.1944 st. sierż. "Kolka" Czesław Nantel, † 31.08.1944 por. phm. "Xiąże" Andrzej Samsonowicz, † 15.09.1944 ppor. phm. "Lolek" Leonard Pecyna, † 18.09.1944 por. phm. "Słoń" Jerzy Gawin † 23.09.1944 dowódca - por. hm. "Giewont" Władysław Cieplak, † 30.08.1944 ppor. phm. "Czarny Jaś" Jan Wuttke, z-ca, † 19.09.1944 ppor. hm. "Tadeusz" Jan Kubacki, z-ca, † 19.08.1944
Łącznie w Zośce w okresie okupacji i Powstania Warszawskiego służyło ok. 770 żołnierzy. | ||||||
|
Za cenne informacje oraz pomoc w tworzeniu strony, szczególnie gorące podziękowania przesyłam: byłym żołnierzom batalionu AK ZOŚKA oraz - Jackowi Bartnickiemu - Michałowi Szuniewiczowi. | |
| |
|
Batalion "Zośka" - bibliografia | |
|
Anna Borkiewicz-Celińska ["Hanka Skrzynkowa"]
- Batalion "Zośka" | |